Polskie fabryki uzbroją Norwegię w rakiety Chunmo.
Polskie fabryki uzbroją Norwegię w rakiety Chunmoo. Warszawa rozbija bank. Fot. Flying Camera/Shutterstock, montaż: INNPoland

Norwegia stawia na południowokoreańskie rakiety, ale produkcja ruszy w Polsce. Kontrakt o wartości około 19 mld koron, czyli niemal 7 miliardów złotych, uczyni nasz kraj jednym z kluczowych centrów przemysłu rakietowego w Europie.

REKLAMA

Nowy system znacząco wzmocni zdolności obronne Norwegii, zapewniając jej precyzyjną artylerię dalekiego zasięgu rozmieszczoną na lądzie. Rakiety Chunmoo mogą razić cele oddalone nawet o 500 kilometrów, co oznacza, że w ich zasięgu znajdą się bazy rosyjskiej Floty Północnej.

Kontrakt na rakiety Chunmoo. Strategiczna rola Polski

– Ten sprzęt daje norweskiemu wojsku nowe zdolności. Naszym priorytetem jest szybkie wzmocnienie zdolności obronnych Norwegii oraz skutecznego odstraszania – podkreślił minister obrony Norwegii Tore O. Sandvik.

Kontrakt obejmuje dostawę 16 wyrzutni rakietowych, dużej liczby pocisków o zróżnicowanym zasięgu, a także kompleksowy pakiet szkoleniowy, logistyczny i systemy wsparcia. Dostawy wyrzutni oraz materiałów szkoleniowych zaplanowano na lata 2028–2029, natomiast same pociski mają trafić do Norwegii w latach 2030–2031.

Produkcja rakiet będzie prowadzona w Polsce. Hanwha Aerospace planuje uruchomienie nad Wisłą linii produkcyjnych w związku z ogromnym zamówieniem złożonym wcześniej przez Warszawę.

Polska zakupiła niemal 300 systemów Chunmoo, znanych w Siłach Zbrojnych RP pod nazwą Homar-K. Polskie zakłady mają w przyszłości zaopatrywać również innych europejskich klientów, w tym Norwegię. Norweski minister obrony podkreślił, że "odkładanie decyzji groziłoby opóźnieniami i osłabieniem zdolności obronnych".

Wcześniej w tym tygodniu parlament Norwegii (Stortinget) zatwierdził również zwiększenie finansowania programu okrętów podwodnych, przeznaczając na zakup dwóch dodatkowych jednostek blisko 100 mld koron (ponad 36 mld złotych).

Dostawy wyrzutni oraz materiałów szkoleniowych zaplanowano na lata 2028-2029, a pocisków na lata 2030-2031.

Chunmoo zamiast HIMARS. Dlaczego wygrała oferta z Korei

Jak informuje agencja Reuters, system Chunmoo rywalizował w norweskim przetargu z amerykańskim HIMARS-em produkowanym przez Lockheed Martin. O wyborze południowokoreańskiej oferty zdecydowało spełnienie wszystkich norweskich wymagań operacyjnych, bardzo duży zasięg rażenia oraz najkrótszy możliwy czas realizacji dostaw.

Norwegia, która posiada granicę lądową z Rosją w Arktyce, od lat podkreśla znaczenie artylerii dalekiego zasięgu. Zdaniem władz w Oslo, wojna w Ukrainie dobitnie pokazała, że tego typu uzbrojenie odgrywa kluczową rolę na współczesnym polu walki.

W ubiegłym roku Hanwha Aerospace podpisała także umowę z polską firmą WB Electronics dotyczącą utworzenia spółki joint venture produkującej w Polsce pociski rakietowe, w tym amunicję do systemu Chunmoo. Dzięki temu produkcja zostanie przeniesiona na teren Europy.

Nie wszyscy norwescy parlamentarzyści popierali zakup systemu spoza Europy. Część z nich argumentowała, że kraj powinien zaangażować się w rozwój alternatywnego, europejskiego systemu rakietowego. Rząd odrzucił jednak ten pomysł, uznając go za zbyt kosztowny i czasochłonny.

Zakup systemów rakietowych to nie jedyne duże wzmocnienie norweskich sił zbrojnych. Wcześniej w tym tygodniu parlament Norwegii zatwierdził również zwiększenie finansowania programu okrętów podwodnych, przeznaczając na zakup dwóch dodatkowych jednostek niemal 100 miliardów koron norweskich, czyli ponad 36 miliardów złotych.