Polska i rosyjska wyrzutnia rakiet na tle targów w Arabii Saudyjskiej. Rosyjski zestaw został oceniony jako toporny i zacofany.
Ekspert ocenił jakość polskich PPZR Piorun do rosyjskich Wierb i chińskich QW-12 na WDS 2026. Fot. Paolo Bovo/Mil.ru/Wikipedia/Kirill Neiezhmakov/Shutterstock

W lutym odbyły się Międzynarodowe targi World Defence Show 2026 w Arabii Saudyjskiej, gdzie zabłysnęły polskie systemy zbrojeniowe. I to nie w byle jakim stylu, bo eksperci porównali je z uzbrojeniem z całego świata. Okazuje się, że mamy sprzęt, który zostawia Rosjan daleko w tyle. Przykład? Przenośny przeciwlotniczy zestaw PPZR Piorun.

REKLAMA

W dniach 8-12 lutego 2026 r. w Arabii Saudyjskiej zebrali się przedstawiciele przemysłu zbrojeniowego z całego świata. Teraz eksperci publikują analizy porównujące możliwości poszczególnych sprzętów. Na portalu Defence24 natrafiłem na niezłą laurkę dla polskiego uzbrojenia: przeciwlotniczych zestawów PPZR Piorun. Polskie rakiety zdeklasowały rosyjski, najnowszy zestaw 9K333 Wierba i przegoniły chiński QW-12.

Polskie Pioruny górą. Przewyższają swoje chińskie i rosyjskie odpowiedniki

Ekspert analizujący sprzęt z targów podkreślił, że nasze PPZR Pioruny (przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy) mają większy zasięg i wyższy pułap maksymalny od Wierby (6,4 km i 4000 m w porównaniu do 5 km i 3500 m), ale również ogromną przewagę zaawansowania technologicznego.

Możliwości naszego zestawu uwidaczniają się w programowalnej klawiaturze, co umożliwia strzelcowi optymalny sposób trafienia w konkretny cel. Wedle oceny eksperta, Rosjanie są pozbawieni dostępu do nowoczesnej technologii, a wykonanie Wierby nazwał wręcz topornym.

"Tymczasem w Wierbie kontener wykonano niechlujnie, z ciężką metalową obejmą, kilkoma pokrętłami doklejonymi grubą warstwą żywicy, przez co całość jest cięższa, niż byłoby to rzeczywiście konieczne" – czytamy na Defence24.

I jak podkreślił autor, to był zestaw wystawowy, a więc z natury rzeczy bardziej elegancki niż faktyczne wyposażenie armii.

Piorun bije Wierbę również wyposażeniem dodatkowym, jak i nowocześniejszym systemem identyfikacji radiolokacyjnej "swój-obcy", a także celownikiem termowizyjnym polskiej spółki PCO. W przeciwieństwie do Chińczyków i Rosjan, Polacy na targach WDS ujawnili informacje o możliwościach wykrywania obiektów powietrznych w odległości 8 kilometrów.

Kto produkuje i kupuje PPZR Piorun

PPZR Piorun to modernizacja zestawu Grom i jest produkowany przez przedsiębiorstwo Mesko. W 2025 r. zakład ogłosił wytworzenie 3000 Piorunów. 90 proc. z nich trafiło do Wojska Polskiego. Reszta jest są eksportowana i używana m.in. w Ukrainie, która od 4 lat broni się na wojnie rozpętanej przez Rosję.

Docelowo zdolności produkcyjne Mesko mają sięgnąć 1500 pocisków rocznie, a koszt pocisku w 2021 r. wynosił około 600 tys. zł. Przeznaczony jest on do zwalczania śmigłowców, samolotów, bezzałogowców oraz pocisków manewrujących.

W InnPoland pisaliśmy, że duże zainteresowanie Piorunem okazali Niemcy –Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że Berlin wyraził wstępną chęć pozyskania systemu PPZR Piorun. Wiceminister Cezary Tomczyk podkreślił, że wstępna chęć zakupu Pioruna przez Niemcy to powód do dumy, gdyż polski produkt jest atrakcyjny dla jednej z największych gospodarek Europy.

Źródło: Defence24