
Polskie wojsko ma przejść poważną reformę, która przygotuje je na wojnę na miarę XXI wieku. Słowem - kluczem ma być "wielodomenowość". Żołnierze muszą być gotowi na ataki z wielu stron.
Polska armia ma przejść poważną reformę która sprawi, że wojskowi będą gotowi na prowadzenie nowoczesnej wojny. Ktoś w końcu przeanalizował konflikt za naszą wschodnią granicą. Co dokładnie się zmieni?
Wojsko się zmienia, bo wojna się zmienia
Wojna wojnie nie równa. Przez wieki zmieniał się sposób walki. W starożytności i średniowieczu wojna miała charakter punktowy: prowadzono bitwy lub oblężenia. I wojna światowa na dobre wprowadziła front, czyli linię w pobliżu której walczono. Kolejny globalny konflikt ugruntował to liniowe myślenie.
Dziś jednak wojna ma charakter pola. Całe przestrzenie są objęte działaniami wojennymi, które też mają zresztą różny charakter: od cyberataków, przez ataki konwencjonalne, po naloty dronowe.
Wojsko polskie będzie inaczej dowodzone
Wszystko powyższe wpływa na to, jak armia jest zarządzana. W klasycznym modelu wojska lądowe, powietrzne i marynarka działają osobno, niczym różne firmy. W nowym modelu, wielodomenowym, zakłada się współdziałanie.
Jak to wygląda w praktyce? Satelity, samoloty rozpoznawcze i drony wskazują cele, następnie atakują rakiety czy czołgi. W tle działają systemy walki elektronicznej, które "oślepiają" wroga.
Od strony dowódczej wprowadza się centra efektów. Każdy z nich odpowiada za poszczególny rodzaj wojsk. Oficerowie znajdują się jednak w jednym, wspólnym centrum. Razem projektują całą kampanię co do minuty. W podejmowaniu decyzji pomagać ma im sztuczna inteligencja.
Już teraz armia stosuje ten model. Przykładem jest Tarcza Wschód, w której infrastruktura, technologia, rozpoznanie i współpraca międzynarodowa są połączone. To jeden wspólny projekt.
Zobacz także
Nowa dywizja w polskim wojsku
W praktyce reforma zakłada budowę 7. dywizji: pierwszej polskiej dywizji wielodomenowej. W jej skład wejdzie m.in. 25 Brygada Kawalerii Powietrznej, której zadaniem będzie szybkie reagowanie na ataki wroga.
Działania kawalerzystów uzupełnią wojskowi z 6 Brygady Powietrznodesantowej, która ma prowadzić rajdy, przygotowywać zasadzki i odpowiadać za dywersję.
Każda z brygad ma zostać wyposażona w drony rozpoznawcze i uderzeniowe, systemy antydronowe, własne zespoły elektronicznej walki (EW), artylerię precyzyjną i zintegrowane systemy dowodzenia.
Jak pisaliśmy w InnPoland, polskich wojskowych czekają też podwyżki.
