
Od piątku 20 lutego Polska może legalnie wznowić produkcję, rozwój i wykorzystywanie min przeciwpiechotnych. Wcześniej zabraniało tego prawo międzynarodowe. Potencjalnie miny są śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla napastników, ale i sojuszników, cywilów oraz zwierząt, ale niebezpieczeństwo ze strony Rosji przeważyło nad tymi obawami. Spółka Niewiadow jest gotowa do produkcji.
Polska podpisała wystąpienie z Konwencji Ottawskiej, która zabrania stosowania min, latem 2025 roku, a pod koniec lipca weszła w życie odpowiednia ustawa. Termin wypowiedzenia umowy minął oficjalnie w piątek 20 lutego i ten dzień otwiera Polsce drogę do produkcji min przeciwpiechotnych. Premier Donald Tusk zadeklarował, że uzyskamy zdolność do zaminowania pasa granicznego w 48 godzin.
Polska może znowu produkować miny przeciwpiechotne
Za produkcję odpowiadać będą Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów (ZSP Niewiadów), spółka zależna Niewiadów Polskiej Grupy Militarnej. We współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Inżynieryjnej poczyniono już przygotowania, aby ruszyć z produkcją.
Dostosowano istniejący park maszynowy i opracowano plan dalszej rozbudowy mocy produkcyjnych, by osiągnąć skalę przemysłową. Zabezpieczono także łańcuchy dostaw.
Nowe miny dostępne będą w wariantach zapalników odciągowym (zawleczka) i naciskowym. Rozpoczęcie masowej produkcji z wykorzystaniem nowej technologii i prasowania materiałów wybuchowych przewidziane jest na 2027 rok, ale pierwsze zamówienia mają być zrealizowane już w 2026 roku.
"Na dzień 20 lutego 2026 roku, tj. w dniu formalnego wystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej z Konwencji Ottawskiej, spółka zależna emitenta – Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów sp. z o.o. (ZSP), w której emitent za pośrednictwem Grupa Niewiadów posiada 100 proc. udziałów w kapitale zakładowym – zakończyła kluczowy etap przygotowań do odtworzenia oraz rozwinięcia zdolności produkcyjnych w zakresie min przeciwpiechotnych" – czytamy w komunikacie ZPS Niewiadów.
Spółka planuje także rozszerzenie oferty o miny przeciwpancerne w oparciu o posiadane już kompetencje i rozwiązania.
Dalsza część tekstu pod linkami.
Zobacz także
Dlaczego Polska wraca do min przeciwpiechotnych?
Dlaczego wracamy do broni, która zabija i okalecza także niewinne życie? Wedle ekspertów wojna Rosji przeciw Ukrainie wykazała, że miny przeciwpiechotne są koniecznym środkiem, aby spowolnić siły piechoty. A zasoby ludzkie Rosja odbudowuje szybciej, niż maszyny.
"Powrót do min przeciwpiechotnych jest więc smutną (bo pewne ryzyko dla ludności cywilnej istnieje, a całe zapasy trzeba w wypadku Polski odtwarzać od zera), ale niezbędną decyzją" – pisze Jakub Palowski w analizie na Defence24. Wspomina również o możliwości podjęcia współpracy z takimi krajami jak Finlandia, która ma zapasy amerykańskich min Claymore.
Źródło: Defence24
