Trumnomat. Zdziwiony mezczyzna. W tle cmentarz.
Trumnomat w Krakowie zaskoczył internautów. "Wybierasz trumnę i płacisz zbliżeniowo?" Fot. Czytelnik/cowkrakowie.pl ToffeePhoto/Shutterstock Montaż:INNPoland.pl

Miasta przyzwyczaiły nas do automatów, które wydają wszystko: od przesyłek po kofeinę na wynos. Mamy paczkomaty, butelkomaty, kawomaty, a teraz… trumnomaty? W Krakowie pojawiła się instalacja, która przypomina sprzedażowy automat, ale zamiast napojów prezentuje trumny i urny. Przy okazji wywołała lawinę komentarzy.

REKLAMA

Tuż przy wejściu na Cmentarz Rakowicki, jednej z najważniejszych krakowskich nekropolii, stanęła przeszklona, podświetlana gablota z obracającą się ekspozycją. W środku? Produkty zakładu pogrzebowego. Z zewnątrz? Forma do złudzenia przypominająca miejski automat. Mieszkańcy szybko ochrzcili ją mianem trumnomatu.

Trumnomat przy Cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Nazwa brzmi jak prowokacja marketingowa, bo w rzeczywistości nie jest to automat sprzedażowy. To ekspozycja oferty domu pogrzebowego, ustawiona przy punkcie firmy przy ul. Rakowickiej. Jak informował portal Co w Krakowie, instalacja pełni funkcję wystawową i prezentuje dostępne modele trumien oraz urn.

Podobnie sprawę opisał lokalny serwis KR24.pl, który zwracał uwagę na "obracającą się wystawę trumien" wywołującą skrajne reakcje: od żartów po oburzenie. Konstrukcja stoi w bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza i jest dobrze widoczna także po zmroku dzięki intensywnemu oświetleniu.

Krakowski trumnomat. Reakcje internautów i marketing w cieniu nekropolii

Internet zareagował błyskawicznie. Jedni porównują instalację do miejskich automatów i pytają w komentarzach pod postem jednej z lokalnych redakcji "wybierasz trumnę i płacisz zbliżeniowo?". Inni twierdzą, że skoro to reklama usług pogrzebowych, trudno o lepszą lokalizację.

W Krakowie okolice Cmentarza Rakowickiego od lat budzą emocje, zwłaszcza w okresie Wszystkich Świętych, gdy wokół nekropolii pojawia się sezonowa sprzedaż i komercyjna infrastruktura. Obracające się trumny stały się kolejnym elementem tej dyskusji. Czy nowoczesna forma prezentacji oferty to przekroczenie granicy dobrego smaku?

Branża pogrzebowa w mediach społecznościowych

Jedno jest pewne: instalacja działa jak magnes. Trudno przejść obok niej obojętnie. Ludzie robią trumnomatowi zdjęcia, nagrywają wideo, publikują w mediach społecznościowych. W dobie, w której uwaga stała się walutą, nawet branża funeralna sięga po narzędzia, które wyróżniają w miejskim krajobrazie.

Czy trumnomat to symbol zmiany podejścia do tematu śmierci w przestrzeni publicznej? A może po prostu sprytna ekspozycja oferty w miejscu, gdzie popyt jest najbardziej oczywisty? Paczkomaty zmieniły logistykę. Kawomaty codzienne nawyki. Trumnomaty zmienią sposób, w jaki patrzymy na marketing usług pogrzebowych. Kraków już o tym rozmawia, a teraz dyskusja rozlewa się na całą Polskę.