tankowanie samochodu
Podwyżki na stacjach benzynowych. Koniec taniego tankowania, podziękujmy Trumpowi i ajatollahom Fot. Rudy and Peter Skitterians / Pixabay

Kierowcy, dociągnijcie pasy. Sielanka na polskich stacjach paliw definitywnie dobiegła końca. Napięcia między USA a Iranem sprawiają, że ceny ropy znów wariują, a efekty rozpalenia paleniska pod tym geopolitycznym kotłem już za chwilę z potężną siłą uderzą w nasze dystrybutory.

REKLAMA

Jeśli w ostatnich tygodniach cieszyłeś się stabilnymi cenami na stacjach benzynowych, mamy dla ciebie złe wiadomości. Paliwowa sielanka właśnie dobiega końca, a winy za to nie ponosi lokalny rynek, lecz wielka, światowa polityka. Przeciągające się negocjacje nuklearne między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wprowadzają na rynek ropy potężną nerwowość, za którą z własnej kieszeni zapłaci każdy polski kierowca.

Zauważmy jeszcze ostatnie ruchy amerykańskiej dyplomacji: departament stanu ostrzega, że z Bliskiego Wschodu lepiej wiać, póki latają samoloty. Ambasada USA w Jerozolimie uprzejmie zasugerowała dziś obywatelom Stanów Zjednoczonych, by rozważyli opuszczenie Izraela, dopóki dostępne są komercyjne loty. Chwilę wcześniej ambasador odesłał część personelu do kraju. Czy to standardowe przygotowanie do wojny, czy zasłona dymna? Zobaczymy.

Bolesny luty, jeszcze gorszy marzec

W każdym razie z najnowszego rynkowego komentarza analityków z firmy Reflex wynika jasno: nie możemy liczyć na stabilizację. Chwilowe uspokojenie hurtowych cen w rafineriach to tylko zasłona dymna, która nie powstrzyma nieuchronnych podwyżek na dystrybutorach.

Już sam luty potężnie wydrenował nasze portfele. W ciągu ostatnich tygodni benzyna i olej napędowy zdrożały łącznie o 10-11 groszy na litrze, a kierowcy tankujący autogaz musieli dopłacić średnio 7 groszy więcej. I wszystko wskazuje na to, że to dopiero rozgrzewka przed marcowym uderzeniem.

Jak wyglądają najnowsze średnie stawki przy dystrybutorach?

  • Benzyna bezołowiowa 95: 5,73 zł/l
  • Benzyna bezołowiowa 98: 6,48 zł/l
  • Olej napędowy (diesel): 5,98 zł/l
  • Autogaz (LPG): 2,78 zł/l
  • Psychologiczna bariera pęka

    Eksperci z Reflex prognozują, że w pierwszym tygodniu marca czeka nas kontynuacja tego bolesnego trendu. Benzyna 95 ma podrożeć o kolejne 4 grosze (zbliżając się do pułapu 5,77 zł), a LPG o 2 grosze.

    Jednak najpotężniejszy cios psychologiczny przyjmą kierowcy aut z silnikami wysokoprężnymi. Prognozowana podwyżka o minimum 3 grosze oznacza, że średnia cena diesla w Polsce oficjalnie przebije barierę 6,00 zł za litr, plasując się na poziomie około 6,01 zł (a w pesymistycznych wariantach nawet 6,07 zł). To granica, której przekroczenie zawsze wywołuje wściekłość firm transportowych i logistycznych, co szybko odbija się na cenach produktów w sklepach.

    Geopolityczny kocioł dyktuje warunki

    Dlaczego na polskich stacjach nagle zrobiło się tak drogo? Odpowiedzi należy szukać tysiące kilometrów stąd. Niestabilna sytuacja na globalnym rynku ropy naftowej to pokłosie utrzymującego się wysokiego napięcia. Kluczowe dla dalszego kierunku cen są trudne negocjacje na linii Waszyngton-Teheran.

    Groźba ewentualnych amerykańskich interwencji, ultimatum na porozumienie nuklearne oraz widmo zachwiania dostaw surowca z Bliskiego Wschodu sprawiają, że inwestorzy doliczają do baryłki potężną "premię za ryzyko". Dopóki światowe mocarstwa nie dojdą do stabilnego porozumienia, my w Polsce będziemy płacić frycowe za każdy ich krok.

    Wniosek jest brutalnie prosty: tankowanie do pełna znów staje się luksusem. Jeśli masz pusty bak, lepiej nie odkładaj wizyty na stacji na przyszły tydzień.