Kobieta z bólem menstruacyjnym na tle podpaski i pieniędzy. Omawiamy koszty kobiet w Polsce.
Polki za cykl menstruacyjny płacą nawet 25 tys. zł w ciągu życia. A to nie jedyne koszty za bycie kobietą. Fot. Voronaman/La corneja artesana/Lumena/Shutterstock/kompozycja własna

8 marca, w Dzień Kobiet, obdarzamy panie kwiatami i czekoladkami. Wydatki na te słodkie upominki mają się jednak nijak do kosztów bycia kobietą w Polsce. Panie w ciągu życia wydają nawet 25 tys. złotych na podstawowe produkty higieniczne.

REKLAMA

Comiesięczne krwawienie jest samo w sobie nieprzyjemnością. Widzę, ile bólu kosztuje to moją żonę. Dane z aplikacji PanParagon pokazują jednak, że za radzenie sobie z menstruacją panie słono płacą w naszym kraju.

Ile kobietę kosztuje miesiączka?

PanParagon przygotował zestawienie rachunków od lutego 2025 r. do lutego 2026 r., na każdy miesiąc to około 2 mln dowodów zakupu produktów higienicznych dla pań. Nie jest to pełen przekrój kosztów, do czego jeszcze wrócimy w dalszej części tekstu. Z tego podsumowania wynika, że w ciągu życia kobieta w Polsce wydaje średnio 25 660 zł z powodu cyklu menstruacyjnego (zakładając 40 lat trwania cykli). Ile wynosi rocznie? Średnia to 641,52 zł.

logo
Koszty miesięcznie niby nie są wielkie, ale zjawisko tzw. ubóstwa menstruacyjnego dotyka wielu kobiet. Fot. materiały prasowe.

Za podpaski (14 sztuk w opakowaniu) panie płacą przeciętnie 7,49 zł. Za tampony (16 szt.) – 8,19 zł, a za wkładki higieniczne (44 szt.) – 12,79 zł. Eksperci policzyli także tabletki rozkurczowe, opakowanie (24 szt.) w średniej cenie 24,99 zł.

Miesięcznie koszt nie jest pozornie aż tak duży, bo średnio 53,46 zł przy założeniu, że wszystko "zejdzie". A raczej takie produkty na trochę starczą. Niemniej to nie koniec, bo to jedynie podstawowe produkty. W efekcie dla wielu pań koszty rosną i bywają trudne do zaakceptowania.

Różne potrzeby kobiet a wpływ na rachunki

Te dane mogą też nie zgadzać się z doświadczeniami pań. Kobiety mają różne potrzeby i bywa, że na paczkę podpasek wydają nawet kilkanaście złotych. Czasem chodzi o perfumowane, czasem o unikanie uczuleń, a innym razem to kwestia chłonności. Panie mające obfitsze krwawienia, zużywają jeszcze więcej produktów.

Zły dobór podpasek oznacza też potencjalną katorgę w trakcie cyklu, a w przypadku uczuleń – nawet poważne podrażnienia i dodatkowe koszty leczenia.

W zestawieniu PanParagon nie znalazły się również leki przeciwbólowe. Żadna pani z reklamy podpasek nie uśmiecha się tak, gdy faktycznie idzie do apteki czy drogerii, kiedy zaczyna się krwawienie. Dla niektórych te leki to konieczność. Inne niewidzialne koszty to np. proszek do prania, bo czasem miesiączka zaskakuje bez przygotowania.

Na co jeszcze kobiety w Polsce wydają pieniądze?

Oddzielnie pod lupę PanParagon trafiła antykoncepcja hormonalna z medianą ceny 35 zł miesięcznie za opakowanie około 105 szt. na trzy cykle. Eksperci wskazują, że coraz większą popularnością cieszą się produkty wielorazowe, jak kubeczki menstruacyjne (ok. 65 zł) i bielizna menstruacyjna (ok. 90 zł). W dalszej perspektywie produkty wielorazowe mogą być tańszą alternatywą dla wielu pań, a eksperci podkreślają wagę tzw. ubóstwa menstruacyjnego.

"Choć miesięczne wydatki na produkty menstruacyjne nie wydają się bardzo wysokie, dla części kobiet wciąż stanowią realne obciążenie. Zjawisko to określa się jako ubóstwo menstruacyjne – sytuację, w której brakuje pieniędzy na podstawowe środki higieniczne. W Polsce problemem tym zajmują się m.in. organizacje społeczne, takie jak Fundacja Różowa Skrzyneczka, która umieszcza w szkołach i przestrzeni publicznej specjalne skrzyneczki z darmowymi podpaskami i tamponami oraz prowadzi działania edukacyjne dotyczące menstruacji. Takie inicjatywy mają pomóc osobom, które w trudnej sytuacji finansowej nie zawsze mogą pozwolić sobie na zakup podstawowych produktów menstruacyjnych".

PanParagon

informacja prasowa

Nie zapominajmy także o kosztach zdrowotnych. Chodzi np. o wizyty u ginekologa, gdzie cena za konsultację waha się w przedziale 250-400 zł. I różne badania, takie jak np. USG piersi czy testy ciążowe. Nie wspominając już o samej ciąży i o wszystkim, co jest z nią związane. Często pomija się również koszt psychiczny, szczególnie u młodych kobiet, gdy traktuje się dojrzewanie jako coś wstydliwego.

Przy tym wszystkim panowie wydają pieniądze głównie na antykoncepcję... i raz do roku na kwiaty oraz inne przyjemności (zasłużone) na Dzień Kobiet. Nie możemy się porównać z rachunkami do wydatków Polek. Jak pisaliśmy w INNPoland, z innych statystyk wiemy natomiast, że mężczyźni unikają lekarza jak ognia. Tylko co trzeci odwiedza urologa czy kardiologa, a już mało który pan bada poziom testosteronu czy chodzi do lekarza w sprawach intymnych.