Na pierwszym planie farmaceuta zadowolony z kciukiem w górę. Za nim spadające pieniądze. W tle osoba, która używa Ozempic.
Ozempic i Mounjaro biją rekordy sprzedaży. Polacy chudną, a rynek rośnie do rozmiaru XXL Fot. wavebreakmedia/Shutterstock martenaba/Shutterstock

Jeszcze kilka lat temu były specjalistyczną terapią z receptą od diabetologa. Dziś Ozempic i Mounjaro to jedne z najbardziej pożądanych nazw w aptekach i wyszukiwarkach. W 2025 r. Polacy wydali na leki z grupy GLP-1 aż 3,4 mld zł. Trzy lata wcześniej było to 0,6 mld zł, w 2024 roku to 1,8 mld zł. Wzrost o ponad 460 proc. w tak krótkim czasie to nie trend. To finansowa eksplozja rynku, który urósł do rozmiaru XXL.

REKLAMA

Za tym boomem stoją konkretne liczby. W 2025 r. sprzedano ok. 5,88 mln opakowań leków z tej kategorii, wobec 2,18 mln w 2022 r. Największe udziały mają preparaty z semaglutydem (m.in. Ozempic) oraz tirzepatydem (Mounjaro). Te ze składnikiem Ozempicu wygenerowały sprzedaż na poziomie 1,45 mld zł, a Mounjaro ok. 1,6 mld zł.

Leki na odchudzanie. GLP-1 w terapii metabolicznej

Ozempic jest w Polsce zarejestrowany do leczenia cukrzycy typu 2. Jego substancja czynna została dopuszczona w Unii Europejskiej także do leczenia otyłości (w innym preparacie i wyższej dawce). Mounjaro, zawierające tirzepatyd, również stosowany jest w terapii diabetyków oraz otyłych osób.

Skala problemu zdrowotnego jest ogromna. W Polsce na cukrzycę choruje ok. 3,5 mln osób, a nadwaga dotyczy 20–28 proc. dorosłych. Prognozy wskazują, że do 2030 r. może to być ponad 30 proc. populacji. Analogi GLP-1 pomagają regulować poziom glukozy, zmniejszać apetyt i redukować masę ciała. W badaniach roczne stosowanie pozwalało na spadki rzędu 15 – 17 kg masy ciała, a u części pacjentów nawet więcej.

Moda, presja i miliardy bez refundacji

Dynamikę rynku napędza głównie sprzedaż nierefundowana. W 2025 r. sięgnęła ona 2,8 mld zł. To oznacza, że duża część preparatów trafia do osób, które często nie mają rozpoznanej cukrzycy. Leki GLP-1 stały się elementem popkultury i trendem w mediach społecznościowych.

W środowiskach Tik-Tokowych traktowane są jak "farmakologiczny lifehack", czyli sposób na szybkie schudnięcie. Lekarze podkreślają, że to terapia przewlekła, wymagająca kontroli medycznej. Najczęstsze niepożądane skutki to nudności i zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Rzadko, ale mogą wystąpić znacznie poważniejsze powikłania.

XXL nie tylko na metce

Miesięczny koszt terapii to zwykle 400 – 800 zł, a w przypadku niektórych dawek Mounjaro nawet 800 – 2000 zł. Leczenie powinno często przez długie lata. Lecą na to tysiące złotych rocznie.

Polacy może i chudną szybko, ale rachunek za tę zmianę rośnie o wiele szybciej. Rynek leków GLP-1 przestał być niszą diabetologów. Stał się jedną z najszybciej rosnących kategorii farmaceutycznych w kraju. I to w rozmiarze, który bez wątpienia można nazwać ogromnym.