Strajk ws. aborcji.
Aborcja może być finansowana z funduszu społecznego UE. Skorzystają na tym między innymi Polki, które wykonują zabieg za granicą. Fot. Longfin Media/Shutterstock, zdjęcie poglądowe

Aborcja może być finansowana z funduszu społecznego UE. Skorzystają na tym między innymi Polki, które wykonują zabieg za granicą.

REKLAMA

Komisja Europejska zezwoliła państwom członkowskim na wykorzystanie środków z istniejącego funduszu społecznego UE na umożliwienie kobietom z innych krajów Unii dokonania bezpłatnego zabiegu przerwania ciąży – podała w sobotę niemiecka gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ). 

KE nie zgodziła się natomiast na utworzenie osobnego funduszu unijnego na ten cel. Decyzja jest reakcją na inicjatywę obywatelską "Mój głos, mój wybór", pod którą podpisało się prawie 1,2 mln obywateli UE, w tym prawie 44 tys. Polaków. Celem tej inicjatywy było ustanowienie unijnego mechanizmu finansowania bezpiecznej aborcji dla kobiet z krajów o restrykcyjnym prawie.

TSUE nie zgadza się na unijny fundusz aborcyjny  

"FAZ" wyjaśnia, że KE oparła się na decyzjach Trybunału Sprawiedliwości UE, który uznał aborcję za "dopuszczalną usługę" i przyznał pacjentkom prawo do wyboru miejsca na zabieg na obszarze UE. Równocześnie TSUE uznał politykę ochrony zdrowia za domenę krajów członkowskich. Osobny unijny fundusz na aborcję naruszyłby kompetencje państw narodowych.

KE uznała za dopuszczalne wykorzystanie przez poszczególne państwa środków z programów narodowych na zabiegi aborcji u kobiet z innych krajów UE, w których dostęp do tych zabiegów jest zakazany lub ograniczony.

Skorzystają Polki, ale nie tylko 

"Kobiety z Polski i Malty, które muszą dokonywać aborcji za granicą, skorzystają na tej decyzji, tak samo jak Włoszki i Chorwatki" – powiedziała organizatorka kampanii Nika Kovac. Jak wyjaśniła, w przyszłości Szwecja będzie mogła sfinansować przerwanie ciąży i koszt podróży polskiej obywatelki.  

Kampania Kovac wspierana była przez 10 krajów – Danię, Francję, Estonię, Finlandię, Luksemburg, Austrię, Szwecję, Słowenię, Hiszpanię i Polskę.

Decyzję KE przyjęli pozytywnie socjaldemokraci, liberałowie i Zieloni w Parlamencie Europejskim. Natomiast rzecznik Europejskiej Partii Ludowej (EVP) Peter Liese skrytykował decyzję. "Bardzo wyważone" przepisy niemieckie regulujące aborcję zostaną podkopane, jeżeli Niemki będą mogły dokonać zabiegu za granicą w oparciu o "mniej jasne przepisy" – powiedział polityk CDU. EVP skupia europejskie partie chadeckie i lewicowo-konserwatywne.

W Niemczech aborcja jest dopuszczalna prawnie, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki oraz gdy jest skutkiem przestępstwa. Jednak prawo nie przewiduje kary, jeśli kobieta dokonała aborcji w pierwszym trymestrze z innych powodów, jeśli nastąpiło to po konsultacji z lekarzem.

Opracowanie: Jacek Lepiarz