
Warszawa wprowadza nocną prohibicję. Rada Miasta zdecydowała o wprowadzeniu prohibicji w sklepach i na stacjach benzynowych między 22 a 6 rano. Wyjątkiem pozostaną lokale gastronomiczne oraz sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
Za uchwałą zagłosowało 57 radnych, dwóch było przeciw. Jeśli wojewoda jej nie zakwestionuje, zakaz zacznie obowiązywać od 1 czerwca 2026 roku. Pomysł ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie był przedmiotem burzliwej debaty przez ostatnie miesiące.
Warszawa wprowadza nocną prohibicję
W lutym radni jednogłośnie zdecydowali o skierowaniu projektu uchwały do konsultacji z dzielnicami. Ostatecznie wszystkie 18 dzielnic Warszawy pozytywnie zaopiniowało wprowadzenie takich regulacji.
Początkowo prezydent miasta Rafał Trzaskowski był przeciwnikiem wprowadzenia nocnej prohibicji. Z czasem zmienił jednak stanowisko i zaproponował własny projekt zakładający ograniczenie sprzedaży alkoholu w całym mieście.
Czy nocna prohibicja w Warszawie to dobre rozwiązanie?
45 odpowiedzi
Ostatecznie zdecydowano się najpierw na rozwiązanie testowe. 1 listopada 2025 roku wprowadzono pilotażowy zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych w dwóch dzielnicach: Śródmieściu oraz Pradze-Północ. Wyniki tego eksperymentu stały się podstawą do rozszerzenia przepisów na całą stolicę.
– Ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu jest przykładem decyzji, które są podejmowane po namyśle oraz po decyzjach, które objęły dwie dzielnice i pokazały, że to, co robimy, ma sens. Z jednej strony odpowiadamy na realny problem, czyli hałas, zakłócanie porządku, interwencje służb i bezsenne noce mieszkańców, a z drugiej strony robimy to w sposób odpowiedzialny. Bez wojny z przedsiębiorcami, bez chaosu prawnego i bez destabilizacji rynku – mówił obecny na sesji prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, cytowany przez RMF FM.
Zobacz także
Warszawiacy komentują
Decyzja władz miasta wywołała dyskusję w internecie. W mediach społecznościowych pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i krytyki. Jedni użytkownicy chwalą władze za poprawę bezpieczeństwa i komfortu życia mieszkańców, inni uważają regulacje za niepotrzebne ograniczenie.
Zwolennicy nocnej prohibicji wskazują, że ograniczenie sprzedaży alkoholu w nocy może przełożyć się na mniejszą liczbę interwencji policji i straży miejskiej, a w konsekwencji także na oszczędności dla miasta. Z raportu stołecznego ratusza "Bezpieczna Noc" wynika, że po wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu w nocy w Śródmieściu i na Pradze-Północ spadła liczba interwencji służb.
Efekty pilotażu: mniej interwencji służb
W okresie od listopada do stycznia liczba interwencji Straży Miejskiej w tych dzielnicach zmniejszyła się o 10,3 proc. w dzień i 15,2 proc. w nocy. W tym samym czasie w pozostałych częściach miasta nocnych interwencji było o 4,1 proc. więcej.
Podobny trend widać w statystykach policji. W styczniu 2026 r. liczba nocnych interwencji w całej Warszawie spadła rok do roku o 11,2 proc., ale w dzielnicach objętych zakazem spadek był znacznie większy 23 proc. (w Śródmieściu 27 proc.).
Raport wskazuje też miejsca, gdzie interwencji jest najwięcej. To okolice Dworca Centralnego i Placu Defilad, rejon Nowego Światu, Chmielnej i Foksal, a także okolice Dworca Wschodniego i Wileńskiego na Pradze-Północ.
