bolid F1
Polska myśl techniczna na torach Formuły 1. Nazwiska i firmy, które musisz znać Fot. Abhinand Venugopal / Unsplash

Formuła 1 to bezlitosny wyścig zbrojeń. W tym starciu ogromną rolę odgrywają inżynierowie z Polski. Odkrywamy, jak nasze rozwiązania i firmy wdrażają technologie, bez których dzisiejsze bolidy nie miałyby szans na mistrzostwo.

REKLAMA

Formuła 1 to znacznie więcej niż dwudziestu kierowców rywalizujących w niedzielne popołudnia na najsłynniejszych torach globu. To przede wszystkim bezlitosny, warty miliardy dolarów wyścig zbrojeń technologicznych, w którym o zwycięstwie decydują tysięczne części sekundy.

W tym ekskluzywnym i hermetycznym świecie coraz głośniej słychać język polski. Osiągnięcia naszych inżynierów i konstruktorów to powód do ogromnej narodowej dumy – udowadniają oni, że w dziedzinie najbardziej zaawansowanych innowacji Polska nie ma żadnych kompleksów.

Polscy inżynierowie projektują najszybsze bolidy F1

Gdy mówimy o przewadze technologicznej w F1, mamy na myśli potęgę aerodynamiki i nowatorskie jednostki napędowe. W obu tych kluczowych obszarach, polscy specjaliści wyznaczają trendy, a tworzone przez nich rozwiązania często przez lata stają się standardem dla całej stawki.

Najbardziej jaskrawym przykładem takiego wizjonera jest Marcin Budkowski – postać, która przez lata uchodziła za jedną z najbardziej wpływowych w całym padoku. Często określany mianem "polskiego Adriana Neweya", szlifował swoje rzemiosło jako szef aerodynamiki w tak legendarnych zespołach jak Prost, Ferrari czy wreszcie McLaren.

Jego wyjątkowe zmysły analityczne dotyczące optymalizacji przepływu powietrza i siły docisku sprawiały, że współtworzone przez niego konstrukcje wyprzedzały rywali pod względem inżynieryjnym. Poziom jego wiedzy był tak potężny, że awansował na szefa departamentu technicznego samej FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej), zyskując dostęp do najpilniej strzeżonych sekretów wszystkich zespołów, a następnie objął stanowisko dyrektora wykonawczego we francuskim zespole Alpine F1 (dawniej Renault). W F1 spędził dwie dekady.

Jak polscy konstruktorzy podbijają Formułę 1

Nasi rodacy nie tylko rzeźbią wiatrem. Polacy projektują także bijące serca najszybszych samochodów świata. Doskonałym przykładem inżyniera z absolutnego szczytu jest Piotr Ujda, który w 2019 roku trafił do elitarnego działu silnikowego Mercedesa (Mercedes AMG HPP) – dokładnie w czasach absolutnej mistrzowskiej dominacji tego zespołu.

To właśnie ten polski konstruktor projektował i optymalizował turbosprężarki dla bolidów takich ikon jak Lewis Hamilton. Technologie tworzone na tym stanowisku zakrawają o inżynierię ekstremalną – wirniki projektowane przez Polaka obracają się z niewyobrażalną prędkością 120 tysięcy obrotów na minutę, znosząc przy tym temperatury rzędu 900 stopni Celsjusza. Dziś z jego genialnych wynalazków i ogromnej wiedzy korzysta Audi, które zatrudniło go do zbudowania nowej, przełomowej jednostki napędowej przed swoim historycznym wejściem do Formuły 1 w 2026 roku.

Na innych technologicznych frontach błyszczał m.in. Sławomir Madaj, inżynier pracujący dla zespołów takich jak Lotus, Renault czy mistrzowski Mercedes GP. Jako ekspert do spraw mechaniki konstrukcji, to on za pomocą skomplikowanych symulacji dbał o to, by ultralekkie, kompozytowe struktury bolidów wytrzymywały gigantyczne obciążenia, zapobiegając defektom w trakcie wyścigu. Z kolei za chemiczną perfekcję przez lata odpowiadał inżynier Paweł Białota, który jako specjalista giganta ExxonMobil rozwijał optymalne mieszanki paliw i olejów współpracując z McLarenem oraz mistrzowskim Brawn GP.

Czy wiesz, że w bolidach F1 są polskie rozwiązania?

Prestiż technologiczny Polski w Formule 1 budują jednak nie tylko pojedyncze wybitne umysły pracujące za granicą, ale także całe firmy i zespoły technologiczne.

Najnowocześniejsze bolidy nie mogłyby funkcjonować bez doskonałego oprogramowania. Znakomitym przykładem ekspansji na tym polu jest Avenga – potężna, globalna firma IT o silnych polskich korzeniach (powstała m.in. z fuzji polskich spółek IT Kontrakt i Solidbrain). Przedsiębiorstwo to zostało oficjalnym partnerem technologicznym legendarnego zespołu McLaren Racing, a ich logo ozdobiło charakterystyczne, papajowe bolidy. Wspieranie brytyjskiego zespołu przez specjalistów z polskim rodowodem udowadnia, że w świecie, gdzie o sukcesie decyduje w czasie rzeczywistym ogromna ilość telemetrycznych danych z czujników auta, polskie kompetencje cyfrowe to klasa światowa.

Skąd biorą się te wszystkie fenomenalne talenty?

Prawdziwymi "inkubatorami" polskich rozwiązań są dzisiaj studenckie stajnie wyścigowe. Polscy studenci, zrzeszeni w zespołach takich jak wrocławski PWR Racing Team (mający na koncie doskonałe starty i bolidy elektryczne okrzyknięte jednymi z najlepszych na świecie) czy warszawski WUT Racing, regularnie podbijają prestiżowe, globalne zawody Formula Student. W swoich projektach testują oni bezkompromisowe innowacje i własne autorskie elementy.

Dzięki temu "poligonowi doświadczalnemu", inżynierowie zaraz po ukończeniu studiów trafiają do fabryk zespołów F1 i światowych koncernów, a ich młodzieńcze wynalazki stają się fundamentem technologii stosowanej później w profesjonalnym motorsporcie. Efekt? Polska obecność w Formule 1 może i jest mała, ale rośnie i staje się coraz mocniejsza.