
CBA i Prokuratura Regionalna w Krakowie zabezpieczyły majątek wart blisko 70 mln zł należący do byłych władz spółki Ruch S.A. Śledztwo dotyczy decyzji, które według prokuratury, miały doprowadzić firmę do strat przekraczających 428 mln zł.
O sytuacji informuje "Gazeta Wyborcza". Akcja była szeroko zakrojona. Funkcjonariusze CBA weszli jednocześnie do kilkunastu domów, mieszkań oraz kancelarii prawnych w Warszawie i Poznaniu. Zatrzymano osiem osób, byłych członków zarządu i rady nadzorczej spółki z lat 2011–2014. Celem działań było nie tylko przedstawienie zarzutów, lecz także uniemożliwienie podejrzanym ukrycia majątku.
Rekordowa akcja śledczych w sprawie Ruchu
Zdaniem śledczych skala zabezpieczenia jest wyjątkowa. W sprawach gospodarczych zajęcia majątkowe zwykle opiewają na znacznie niższe kwoty, często rzędu kilkuset tysięcy złotych. Tym razem mowa o dziesiątkach milionów.
W ramach zabezpieczenia śledczy zajęli:
Łączna wartość zabezpieczonego majątku przekracza 69 mln zł. Dodatkowo podejrzani, aby uniknąć tymczasowego aresztowania, musieli wpłacić poręczenia majątkowe w łącznej wysokości blisko 6 mln zł. Wobec zatrzymanych zastosowano także zakazy opuszczania kraju oraz policyjne dozory.
Postępowanie dotyczy okresu, gdy Ruch S.A. przechodził poważne zmiany właścicielskie i organizacyjne. Spółka, która przez lata była największym dystrybutorem prasy w Polsce i zarządzała siecią tysięcy kiosków, zaczęła wówczas tracić swoją pozycję na rynku.
Kluczowym wątkiem śledztwa są transakcje związane z zakupem obligacji emitowanych przez holenderską spółkę Lurena Investments B.V. Według ustaleń prokuratury papiery wartościowe miały zostać nabyte bez odpowiedniej analizy sytuacji finansowej emitenta oraz bez właściwego zabezpieczenia ich wykupu.
Decyzje władz spółki pod lupą prokuratury
Śledczy wskazują również na decyzję podjętą w 2014 roku o rezygnacji z dochodzenia należności z wcześniej zakupionych obligacji, a następnie zakup kolejnych emisji. W rezultacie, jak wynika z ustaleń prokuratury, działania te doprowadziły do ogromnych strat finansowych spółki.
Łączna szkoda została oszacowana na 428 892 200 zł, a korzyść majątkową w tej wysokości miała osiągnąć spółka Lurena Investments.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty działania na szkodę spółki poprzez nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy zarządzaniu jej majątkiem. Czyny te kwalifikowane są z art. 296 kodeksu karnego i zagrożone karą do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura informuje, że zarzuty przygotowano także wobec kolejnych osób, które nie zostały jeszcze zatrzymane ani przesłuchane. Śledztwo obejmuje również inne decyzje gospodarcze podejmowane w tamtym okresie.
Zarzuty dla byłych władz spółki
Jak wynika z oficjalnego komunikatu Prokuratury Regionalnej w Krakowie, 3 marca 2026 roku funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali osiem osób – byłych członków zarządu i rady nadzorczej Ruch S.A., odpowiedzialnych za sprawy majątkowe spółki w latach 2011–2014.
Według prokuratury osoby te miały dopuścić się nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy podejmowaniu decyzji dotyczących zakupu obligacji emitowanych przez spółkę Lurena Investments B.V. bez właściwej weryfikacji jej sytuacji finansowej oraz bez odpowiednich zabezpieczeń wykupu.
W wyniku prowadzonych czynności zabezpieczono m.in. gotówkę w różnych walutach o wartości około miliona złotych oraz dokonano zabezpieczeń majątkowych na nieruchomościach i rachunkach bankowych podejrzanych.
Wobec zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, w tym poręczenia majątkowe od 100 tys. do 1 mln zł, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Śledztwo pozostaje w toku, a prokuratura zapowiada kolejne czynności procesowe.
Źródło: Business Insider, "Gazeta Wyborcza"
