Kopalnia Bełchatów, woda i nurek. Centralna Polska zyska wielkie jezioro. Raj dla turystów, większy niż Hańcza
Centralna Polska zyska wielkie jezioro. Raj dla turystów, większy niż Hańcza Fot. Lukas Gojda / gan chaonan / Leszek Szelest / Shutterstock

Gigantyczne jezioro w centrum Polski. Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów po zakończeniu wydobycia zostanie zalana wodą, tworząc potężny zbiornik o powierzchni 4000 hektarów. Przebije on głębokością słynną Hańczę. Skala przedsięwzięcia jest imponująca.

REKLAMA

W centrum polski ma powstać nowe gigantyczne jezioro. Akwen ma powstać po zalaniu wodą terenów kopalni węgla brunatnego "Bełchatów". Zbiornik w założeniach ma być głębszy niż najgłębsze jezioro Polski czyli Hańcza.

"Bełchatowskie Mazury" zamiast węgla

"Bełchatów" ma zakończyć wydobycie na Polu Bełchatów w 2026 roku, a na Polu Szczerców w 2038 roku. Powodem zamykania kopalni są kończące się złoża węgla. Gdy to się stanie, tereny po kopalniach mają zostać zalane, by stworzyć dwa wielkie sztuczne zbiorniki wodne. Zalanie ma być jedną z najtańszych i najpopularniejszych metod rewitalizacji terenów po kopalniach.

"Bełchatowskie Mazury" mają być gotowe do 2050 roku. Wymiary planowanych akwenów imponują. Ma być to 4000 hektarów powierzchni i 170 metrów głębokości (to około 60 metrów więcej niż najgłębsze jezioro Polski, czyli Hańcza). Jednak jak informuje Portal Samorządowy, może to nastąpić nawet wcześniej.

– Możemy przypuszczać, że w przypadku Bełchatowa również ten aspekt, który jest dość często podnoszony w dyskusji o tym, że może brakować wody, nie potwierdzi się, że wypełnianie tego leja będzie następować dosyć szybko, a problem dostępności wody nie będzie barierą posadowienia elektrowni jądrowej – mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego, cytowany przez Dzień Dobry Bełchatów.

Raj na wakacje. Plaże i żeglarstwo

Polska Grupa Energetyczna Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna od lat planuje tę inwestycję. Ma być to prawdziwa gratka dla turystów. W planach jest m.in. przystań dla jachtów i atrakcyjne plaże. Co ciekawe rozważane jest również zatopienie jednej z koparek, która byłaby szczególną atrakcją dla nurków.

Jak podaje serwis Dzień Dobry Bełchatów, prace pod tworzenie zbiorników zaczęły się już kilka lat temu. W 2020 roku przygotowano już tereny pod przyszłą plażę i uformowano wschodnią linię brzegową.

Żmudny proces zalewania kopalni

Nadal jednak trwają i będą trwać prace przy wypłycaniu terenów kopalni. Wcześniej kopalnia miała mieć 310 metrów głębokości, teraz jednak ma być to już 245 metrów.

Po uzyskaniu odpowiedniej głębokości, formowane będą skarpy, które mają zapewnić zbiornikowi, łagodne i solidne zejście. Dopiero po tym procesie zacznie się napełnianie wodą, które będzie polegać na odblokowaniu dostępu do wód gruntowych i doprowadzaniu wody z zewnątrz.

– Przewidujemy, że w momencie, kiedy przestanie działać kopalnia, kiedy zostaną wyłączone pompy, będzie następował dopływ wód i wypełnianie leja depresyjnego, natomiast widzimy też możliwość ewentualnego zasilenia tego wyrobiska wodą z rzeki Warta, Widawka lub z innych ujęć, jeśli taka potrzeba zaistnieje – twierdzi Zagórowski.

Warto dodać, że po zamkniętej kopalni jest możliwość na powstanie w tym miejscu elektrowni jądrowej. To jedna z dwóch, razem z Koninem, rozważanych lokalizacji. Ma być to ratunek po tym, jak pracownicy "Bełchatowa" stracą posady.