Sławomir Mentzen i bitcoin
Sławomir Mentzen chce, by NBP zaczął inwestować w bitcoiny. Foto: FotoDax, Renhue/Shutterstock

Sławomir Mentzen pojawił się na konferencji Next Block Expo (NBX). Na miejscu powiedział, że chce, by Narodowy Bank Polski (NBP) zaczął inwestować w bitcoiny. Konfederacja kontynuuje więc walkę o elektorat fanów kryptowalut. A jest się o co bić.

REKLAMA

Sławomir Mentzen zasugerował, by NBP zaczął inwestować w kryptowaluty. Nie, nie oszalał, a jedynie walczy o elektorat, który może pomóc mu wygrać wybory.

Sławomir Mentzen i 33 bitcoiny

Sławomir Mentzen posiada, jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, nieco ponad 33 bitcoiny. Przy obecnym kursie BTC, czyli 263 300 PLN, daje mu to ok. 8,7 mln PLN.

Nie powinno nas więc dziwić to, że lider Konfederacji jest wielkim fanem cyfrowych aktywów. Zbił na nich prywatny majątek. Teraz chce zyskać kapitał polityczny.

O co chodzi? W czasie swojego wtorkowego wystąpienia na konferencji Next Block Expo w Warszawie lider Konfederacji powiedział, że chciałby, by nasz kraj otworzył się na kryptowaluty. Nie chodzi tylko o przyjazne temu rynkowi regulacje, ale też inwestowanie przez NBP w bitcoiny.

Ten ostatni pomysł nie jest nowy, gdyż pojawiał się już wcześniej w publicznych wypowiedziach Mentzena. Tyle że teraz moment jest szczególny: trwa walka o kształt regulacji branży kryptowalut w Polsce.

Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki zawetował już rządowy projekt ustawy, który miał uregulować rynek bitcoina nad Wisłą. Do Sejmu trafił kolejny: tym razem autorstwa niezależnego eksperta, prof. Krzysztofa Piecha.

W parlamentarnych kuluarach trwają rozmowy, co począć z dokumentem. Wiele wskazuje na to, że poprą go tylko PiS, Konfederacja oraz obóz Grzegorza Brauna, a odrzucą KO, Nowa Lewica, Polska 2050, Centrum i PSL. Alternatywna ustawa nie wejdzie więc w życie.

To efekt tego, że temat kryptowalut został u nas mocno upolityczniony. Politycy zaczynają walkę o elektorat fanów bitcoina.

Polska Partia Bitcoina

Czy jest się jednak o co bić? Choć wielu kojarzy cyfrowe aktywa z niszą, są one już ważną częścią rynku finansowego. Jak wynika z raportu UCE Research i Ari10, aż 18,4 proc. dorosłych Polaków, którzy wzięli udział w badaniu, przyznało, że inwestuje w kryptowaluty.

Niektórzy eksperci, w tym prof. Piech, sugerują, że w naszym kraju zwolenników technologii blockchain i bitcoina może być nawet parę milionów. A to już liczba wyborców, która może zadecydować o tym, kto będzie rządził po przyszłorocznych wyborach do Sejmu i Senatu.

By nie być gołosłownym, wystarczy spojrzeć na wyniki elekcji z 2023 r.: wtedy na samą Konfederację zagłosowało nieco ponad 1,5 mln wyborców. Na ówczesną Trzecią Drogę (PSL i Polskę 2050) już 3,1 mln.

Probitcoinowy elektorat jest więc na tyle duży, że politycy są chętni się po niego schylić. Może nie wszyscy, ale Mentzen widzi w tym spory potencjał na zwiększenie swojego poparcia.

Zresztą nie tylko on. Na NBX w roli gościa pojawił się także Janusz Kowalski z PiS. I on dostrzegł, że na bitcoinie można nie tylko zarobić, ale też zdobyć bonusowe głosy wyborcze.