Elektrownia wodna, minister Dariusz Klimczak.
Polska chce szybciej wykorzystać energię rzek i jazów. Rząd zapowiada wsparcie dla budowy małych elektrowni wodnych, które mogą dostarczyć nawet 655 MW mocy. Fot. Nahlik/Shutterstock/Ministerstwo Infrastruktury, montaż: INNPoland

Polska chce szybciej wykorzystać energię rzek i jazów. Rząd zapowiada wsparcie dla budowy małych elektrowni wodnych, które mogą dostarczyć nawet 655 MW mocy. O planach poinformowano podczas konferencji Forum4Water.

REKLAMA

W wodzie jest ogromy potencjał. W obecnej sytuacji geopolitycznej woda jest niezwykle ważnym elementem bezpieczeństwa państwa powiedział minister infrastruktury.

Energia z wody. Rząd chce przyspieszyć inwestycje

Klimczak zwrócił uwagę, że zasoby wodne mogą odegrać kluczową rolę w budowaniu stabilnego i zróżnicowanego miksu energetycznego Polski. Produkcja energii z wody nie tylko zwiększa niezależność energetyczną kraju, ale również wspiera rozwój odnawialnych źródeł energii.

Według przedstawionych danych zidentyfikowano około 4 tys. lokalizacji, w których możliwa byłaby budowa małych elektrowni wodnych. Chodzi głównie o już istniejące obiekty hydrotechniczne, takie jak jazy i stopnie wodne, które można stosunkowo szybko przystosować do nowych inwestycji.

Projekty mogłyby realizować spółki Skarbu Państwa, samorządy oraz inwestorzy prywatni, we współpracy z Wodami Polskimi.

Resort infrastruktury i Wody Polskie deklarują wsparcie, zwłaszcza w procedurach administracyjnych, by przyspieszyć realizację inwestycji. Planowane są także spotkania konsultacyjne w całym kraju. Pierwsze odbyły się już we Wrocławiu i Gliwicach.

Do planów odniósł się również minister energii Miłosz Motyka. Podkreślił, że rozwój energetyki wodnej to wspólne działanie rządu i wykorzystanie doświadczenia Wód Polskich. Szacuje się, że łączny potencjał hydroenergetyczny Polski może wynosić około 1 GW.

Małe elektrownie i magazyny energii odpowiedzią na kryzys

Motyka zwrócił uwagę, że ceny surowców energetycznych rosną przez napięcia na światowych rynkach. Dlatego Polska powinna produkować więcej energii u siebie i ograniczać zależność od importu. W tym mają pomóc zarówno małe elektrownie wodne, jak i elektrownie szczytowo-pompowe, które działają jak magazyny energii.

Minister odniósł się również do wątpliwości zgłaszanych przez środowiska przyrodnicze. – Wszelkie zmiany będą wprowadzane w pełnej zgodzie z resortem klimatu i środowiska. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że będziemy wbrew prawu, wbrew środowisku, wbrew zdrowemu rozsądkowi przeprowadzać jakiekolwiek inwestycje – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, stabilnych dostaw prądu oraz jego możliwie niskiego kosztu pozostaje jednym z najważniejszych priorytetów państwa.

W kontekście większych inwestycji, takich jak elektrownie szczytowo-pompowe, trwają rozmowy ze spółkami energetycznymi: Tauronem i Polską Grupą Energetyczną. Kluczowym wyzwaniem pozostają jednak koszty realizacji oraz wypracowanie odpowiednich mechanizmów wsparcia dla tego typu projektów.