
Szczecinek nie zamierza dłużej finansować opieki nad dziećmi z sąsiednich gmin. Miasto wskazuje, że przez luki w systemie oświatowym traci ponad milion złotych rocznie. Radni podjęli drastyczną decyzję: popularny program miejsc w przedszkolu "za złotówkę" będzie od teraz dostępny wyłącznie dla osób płacących podatki w Szczecinku.
Szczecinek nie chce płacić za dzieci z sąsiednich gmin. Program przedszkoli za "złotówkę" ma być od teraz przeznaczony tylko dla mieszkańców miasta. Samorządowcy mają dość fundowania opieki dzieciom, których rodzice płacą podatki gdzie indziej.
Szczecinek. Milionowa dziura przez system finansowania przedszkoli
Jak czytamy na oficjalnym portalu miasta Szczecinek, ponad rok temu wprowadzono program przedszkoli za "złotówkę". Polega on na tym, że miasto dopłaca do czesnego, dzięki czemu opłata za przedszkole jest nawet o kilkaset złotych niższa.
W międzyczasie zmienił się jednak sposób finansowania oświaty. Wcześniej samorząd dostawał pieniądze na konkretną liczbę dzieci uczęszczających do placówki. Teraz jednak państwo przyznaje miastu pieniądze według tzw. kwoty potrzeb oświatowych, która została włączona do ogólnej puli wsparcia finansowego. Radni jednogłośnie wystosowali apel do ministrów edukacji i finansów o zmianę systemu finansowania.
"Radni zwracają uwagę, że obecny model nie pokrywa w pełni kosztów prowadzenia szkół i przedszkoli, przez co samorządy muszą dopłacać do edukacji z własnych budżetów" – pisze radny Marcin Jaczewski cytowany w apelu.
Ten apel nie jest pierwszą próbą ratowania sytuacji przez miasto. Wcześniejsze próby rozwiązania problemu kończyły się fiaskiem, dlatego teraz samorządowcy stawiają sprawę na ostrzu noża.
"Próbowaliśmy wiele razy doprowadzić do konsensusu" – mówi burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas cytowany w apelu.
Zobacz także
Szczecinek. 1,24 mln zł dopłaty za przedszkole dla dzieci spoza miasta
Samorząd w tej sprawie jest jednogłośny. Z programu przedszkoli "za złotówkę" mają korzystać tylko mieszkańcy Szczecinka, bez sąsiednich gmin. Radni argumentują, że to pieniądze z podatków osób zameldowanych w Szczecinku zasilają budżet miasta, w przeciwieństwie do danin mieszkańców ościennych miejscowości.
"Szczecinek kosztowało to w zeszłym roku 1,24 mln zł, bo do przedszkoli w Szczecinku uczęszczało 144 dzieci spoza miasta, a gminy z których pochodzą nie chcą pokrywać pełnych kosztów ich utrzymania" – czytamy w apelu samorządowców.
Gmina wiejska Szczecinek ma "płacić za swoje dzieci"
Burmistrz apeluje, by gmina wiejska Szczecinek "płaciła za swoje dzieci" w przedszkolu. To właśnie z tej gminy pochodzi najwięcej dzieci spoza Szczecinka w miejskich placówkach. Miasto ma dopłacać aż 1,2 miliona złotych za opiekę nad dziećmi, których rodzice płacą podatki gdzie indziej.
"Gmina wiejska Szczecinek może rozwiązać sprawę i w sposób uczciwy zapłacić za 'swoje' dzieci" – wskazuje burmistrz cytowany w apelu.
Burmistrz podkreśla, że dotychczasowe wpłaty od ościennych gmin pokrywały jedynie ułamek faktycznych wydatków na dzieci spoza Szczecinka. Aby ukrócić konieczność wysokich dopłat z kasy miasta, radni przyjęli uchwałę, która uniemożliwia posyłania dzieci spoza Szczecinka do przedszkoli za "złotówkę". Według Hardiego-Douglasa nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale próby innego załatwienia problemu spaliły na panewce.
– Ubolewam nad tym, bo często ich rodzice to osoby związane ze Szczecinkiem, tu pracujące, ale które np. wybudowały się 2 kilometry za granicą miasta – twierdzi polityk.
