mężczyzna z komputerem siedzi z wyciągniętymi nogami na kanapie
Pożegnanie z meldunkiem. Państwo w końcu cię odnajdzie tam, gdzie mieszkasz Fot. Beth Jnr / Unsplash

Państwo w końcu przeciera oczy i zaczyna nas widzieć tam, gdzie naprawdę żyjemy, a nie tam, gdzie lata temu się zameldowaliśmy. Meldunek – ten zakurzony relikt minionej epoki – oficjalnie odchodzi do lamusa. MSWiA przygotowuje rewolucję.

REKLAMA

Przez lata żyliśmy w dwóch rzeczywistościach: tej prawdziwej i tej w rejestrze PESEL. MSWiA właśnie ogłosiło plan, który zlikwiduje adres zameldowania i zastąpi go adresem zamieszkania. Miliony Polaków figurują w dokumentach pod adresami, pod którymi dawno ich nie ma. Rok 2028 ma być końcem ery adresowego chaosu.

mObywatel zamiast urzędowego okienka. Wielka reforma PESEL-u nadchodzi

Meldunek to relikt, który utrudniał nam życie, planowanie szkół i odbieranie ważnych pism. Na szczęście już niedługo. Do 2028 roku to adres zamieszkania stanie się jedynym wiążącym parametrem. To zmiana mentalna, która zmieni sposób, w jaki państwo komunikuje się z obywatelem.

Dla wielu, szczególnie młodych ludzi, to scenariusz niemal codzienny: mieszkają w wynajętym mieszkaniu w dużym mieście, ale ich dowód osobisty (lub rejestr PESEL) uparcie twierdzi, że ich domem jest miejscowość oddalona o 300 kilometrów. Efekt? Mandaty, wezwania do sądu i ważne decyzje administracyjne lądują w skrzynce rodziców, a oni dowiadują się o nich z tygodniowym opóźnieniem przez telefon.

Koniec z "meldunkiem", czas na "życie"

Reforma, która ma zostać w pełni wdrożona do 2028 roku, zakłada zmianę prostą, ale niezwykle istotną: adres zameldowania znika. Zastąpi go adres zamieszkania. To on będzie teraz tym jedynym dla skarbówki, sądu, poczty i ZUS-u.

Zmiana adresu ma być tak prosta, jak zmiana statusu na platformach społecznościowych. Przez aplikację mObywatel zgłosisz nowe miejsce pobytu, a system automatycznie rozprowadzi tę informację do wszystkich innych rejestrów.

Ochrona właścicieli – koniec z niechcianymi lokatorami

Wielu właścicieli nieruchomości bało się meldowania lokatorów ze względu na trudności z ich ewentualną eksmisją. Nowy system daje właścicielom solidne narzędzie. Będą otrzymywać powiadomienia, gdy ktoś zgłosi ich adres jako swoje miejsce zamieszkania.

Będą mogli natychmiast wnioskować o weryfikację takiego zgłoszenia przez urzędników. No i za kłamstwo w oświadczeniu o miejscu zamieszkania będą grozić surowe sankcje karne.

Koniec meldunku. Dlaczego to zmiana epokowa?

Meldunek to pozostałość po systemach policyjnych, które miały kontrolować przemieszczanie się ludności. W nowoczesnym, cyfrowym państwie 2026 roku, meldunek jest jedynie przeszkodą.

Obowiązek meldunkowy w Polsce w obecnej formie wywodzi się głównie z okresu PRL-u, a kluczowe przepisy wprowadzono w 1961 oraz 1974 roku. Choć w Polsce planowano likwidację meldunku, został on utrzymany i obowiązuje do dziś na podstawie przepisów z 2010 roku. Obecnie jednak nie ma żadnych sankcji za brak zameldowania w miejscu zamieszkania.

Zmiana ma być ułatwieniem dla obywateli, ale i samorządów. Jeśli w danym mieście żyje 100 tysięcy ludzi, a zameldowanych jest 70 tysięcy, to gmina planuje szkoły, śmieciarki i przychodnie dla o 30 proc. mniejszej grupy. To rodzi chaos. No i dostaje pieniądze z podatków jedynie od 70 proc. swoich faktycznych mieszkańców.

Likwidacja meldunku to ostatni krok w stronę zerwania z biurokracją XX wieku. To uznanie naszej mobilności i wolności.