
Ryczałt przestaje być prosty. Nowe przepisy wprowadzają mechanizm, w którym niska stawka staje się nagrodą za budowanie miejsc pracy. Dla setek tysięcy samozatrudnionych oznacza to konieczność wyboru: albo skomplikowana biurokracja pracownicza, albo oddanie fiskusowi znacznie większej części wypracowanego zysku.
Reforma przepisów podatkowych zawarta w projekcie UD116 oraz planowane zmiany w rozliczaniu ryczałtu to jeden z najbardziej dyskutowanych tematów wśród osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Zmiany te, mające na celu uszczelnienie systemu, wprowadzają nowe progi i rygory, które znacząco wpłyną na rentowność wielu sektorów usługowych.
Oto szczegółowa analiza planowanych zmian z uwzględnieniem branż, które odczują je najbardziej.
Nowy próg przychodowy: 100 000 zł jako granica niskiego podatku
Kluczowym elementem reformy jest wprowadzenie progu przychodowego dla najpopularniejszej stawki ryczałtu (8,5 proc.). Zgodnie z propozycją, preferencyjna stawka będzie obowiązywać tylko do momentu, gdy roczny przychód nie przekroczy 100 000 zł.
Zaostrzenie zasad wykupu i darowizny auta z leasingu
Reforma uderza w popularny model "prywatyzacji" aut firmowych. Do tej pory przedsiębiorca mógł wykupić auto po leasingu do majątku prywatnego, przekazać je w formie darowizny członkowi rodziny, a ta osoba mogła sprzedać pojazd bez podatku już po 6 miesiącach.
Zobacz także
Branże pod wysokim napięciem – kto straci najwięcej?
Zmiany uderzą najmocniej w specjalistów pracujących solo, dla których koszty prowadzenia działalności są relatywnie niskie, a przychody przekraczają 8 300 zł miesięcznie (czyli próg 100 tys. zł rocznie).
Ucierpi sektor IT i programiści. Większość zarabia powyżej 100 tys. zł rocznie. Model pracy solo na B2B czyni wymóg zatrudnienia pracownika na etat całkowicie nieuzasadnionym ekonomicznie. Na cenzurowanym są też konsulting i doradztwo. Wysokie marże i niskie koszty własne sprawiają, że ryczałt był dla nich idealny. Skok na 15 proc. od nadwyżki realnie obniży ich dochód netto o kilka tysięcy złotych miesięcznie.
Do tyłu będą też kreatywni freelancerzy (graficy, marketing). Często pracują na wysokich stawkach projektowych. Nowy limit 100 tys. zł osiągną zazwyczaj w połowie roku, co zmusi ich do drastycznego podniesienia cen lub akceptacji mniejszego zysku. Stracą też mobilni specjaliści. Osoby, dla których samochód jest głównym narzędziem pracy (np. przedstawiciele, inżynierowie), stracą elastyczność w wymianie floty poprzez ograniczenia w darowiznach aut.
Poczucie bezpieczeństwa a nowa rzeczywistość
Paradoksalnie, zmiany te wchodzą w momencie, gdy Polacy deklarują rekordowy wzrost poczucia bezpieczeństwa finansowego (skok z 22 proc. do 41 proc. w ciągu roku ). Stabilne zatrudnienie stało się dla blisko połowy populacji (49 proc.) kluczem do spokoju ekonomicznego.
Reforma ryczałtu może jednak zachwiać tym poczuciem w grupie samozatrudnionych. Rząd liczy, że pakiet zmian (obejmujący ryczałt, ulgę mieszkaniową i leasing) przyniesie budżetowi 7,03 mld zł oszczędności w ciągu dekady.
