Przedsiębiorcom nie będzie do śmiechu po wejściu w życie nowych przepisów
Zasłuż na 8,5 proc. podatku. Rząd zmienia zasady gry dla najlepiej zarabiających przedsiębiorców Fot. Vitaly Gariev / Pexels.com

Ryczałt przestaje być prosty. Nowe przepisy wprowadzają mechanizm, w którym niska stawka staje się nagrodą za budowanie miejsc pracy. Dla setek tysięcy samozatrudnionych oznacza to konieczność wyboru: albo skomplikowana biurokracja pracownicza, albo oddanie fiskusowi znacznie większej części wypracowanego zysku.

REKLAMA

Reforma przepisów podatkowych zawarta w projekcie UD116 oraz planowane zmiany w rozliczaniu ryczałtu to jeden z najbardziej dyskutowanych tematów wśród osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Zmiany te, mające na celu uszczelnienie systemu, wprowadzają nowe progi i rygory, które znacząco wpłyną na rentowność wielu sektorów usługowych.

Oto szczegółowa analiza planowanych zmian z uwzględnieniem branż, które odczują je najbardziej.

Nowy próg przychodowy: 100 000 zł jako granica niskiego podatku

Kluczowym elementem reformy jest wprowadzenie progu przychodowego dla najpopularniejszej stawki ryczałtu (8,5 proc.). Zgodnie z propozycją, preferencyjna stawka będzie obowiązywać tylko do momentu, gdy roczny przychód nie przekroczy 100 000 zł.

  • Skok do 15 proc.: Po przekroczeniu tego limitu, każda złotówka nadwyżki zostanie opodatkowana stawką 15 proc., co oznacza niemal dwukrotny wzrost obciążenia podatkowego dla części dochodów.
  • Warunek zatrudnienia: Przedsiębiorca będzie mógł zachować stawkę 8,5 proc. powyżej limitu 100 tys. zł wyłącznie pod warunkiem zatrudnienia przynajmniej jednej osoby na pełny etat (umowa o pracę).
  • Zaostrzenie zasad wykupu i darowizny auta z leasingu

    Reforma uderza w popularny model "prywatyzacji" aut firmowych. Do tej pory przedsiębiorca mógł wykupić auto po leasingu do majątku prywatnego, przekazać je w formie darowizny członkowi rodziny, a ta osoba mogła sprzedać pojazd bez podatku już po 6 miesiącach.

  • Wydłużenie karencji do 3 lat: Nowe przepisy wydłużają ten okres do 3 lat. Dopiero po takim czasie od otrzymania darowizny, sprzedaż auta przez członka rodziny będzie zwolniona z podatku dochodowego.
  • Cel: Ograniczenie szybkiego obrotu składnikami majątku firmowego bez odprowadzania danin.
  • Branże pod wysokim napięciem – kto straci najwięcej?

    Zmiany uderzą najmocniej w specjalistów pracujących solo, dla których koszty prowadzenia działalności są relatywnie niskie, a przychody przekraczają 8 300 zł miesięcznie (czyli próg 100 tys. zł rocznie).

    Ucierpi sektor IT i programiści. Większość zarabia powyżej 100 tys. zł rocznie. Model pracy solo na B2B czyni wymóg zatrudnienia pracownika na etat całkowicie nieuzasadnionym ekonomicznie. Na cenzurowanym są też konsulting i doradztwo. Wysokie marże i niskie koszty własne sprawiają, że ryczałt był dla nich idealny. Skok na 15 proc. od nadwyżki realnie obniży ich dochód netto o kilka tysięcy złotych miesięcznie.

    Do tyłu będą też kreatywni freelancerzy (graficy, marketing). Często pracują na wysokich stawkach projektowych. Nowy limit 100 tys. zł osiągną zazwyczaj w połowie roku, co zmusi ich do drastycznego podniesienia cen lub akceptacji mniejszego zysku. Stracą też mobilni specjaliści. Osoby, dla których samochód jest głównym narzędziem pracy (np. przedstawiciele, inżynierowie), stracą elastyczność w wymianie floty poprzez ograniczenia w darowiznach aut.

    Poczucie bezpieczeństwa a nowa rzeczywistość

    Paradoksalnie, zmiany te wchodzą w momencie, gdy Polacy deklarują rekordowy wzrost poczucia bezpieczeństwa finansowego (skok z 22 proc. do 41 proc. w ciągu roku ). Stabilne zatrudnienie stało się dla blisko połowy populacji (49 proc.) kluczem do spokoju ekonomicznego.

    Reforma ryczałtu może jednak zachwiać tym poczuciem w grupie samozatrudnionych. Rząd liczy, że pakiet zmian (obejmujący ryczałt, ulgę mieszkaniową i leasing) przyniesie budżetowi 7,03 mld zł oszczędności w ciągu dekady.