Młoda osoba pomagająca starszej kobiecie. Rząd szykuje "lex Nawrocki". Koniec zostawiania seniorów w DPS-ach na pastwę losu
Rząd szykuje "lex Nawrocki". Koniec zostawiania seniorów w DPS-ach na pastwę losu Fot. sebra / Shutterstock

Rząd wypowiada wojnę "porzucaniu” seniorów po przejęciu ich majątku. Nowe przepisy uderzą w osoby, które po otrzymaniu mieszkania oddają darczyńcę do DPS-u na koszt państwa. Nie da się ukryć, że powstanie nowych przepisów przyspieszyła słynna sprawa kawalerki pana Jerzego i Karola Nawrockiego.

REKLAMA

Rząd zapowiada zdecydowane kroki przeciwko osobom, które przejmują nieruchomości od seniorów, a następnie uchylają się od opieki nad nimi i wysyłają je do Domów Pomocy Społecznej (DPS). Trudno powstrzymać się z skojarzeniami do afery z obecnym prezydentem Karolem Nawrockim.

Ministerstwo Rodziny skierowało do uzgodnień pierwszy pakiet zmian w ustawie o pomocy społecznej. Nowe przepisy koncentrują się na modyfikacji zasad odpłatności za pobyt w DPS-ach i są zapowiedzią gruntownej reformy systemu opieki. Projekt otwiera drogę do dalszych, systemowych przekształceń w tym obszarze.

Koniec z darmowym majątkiem kosztem podatnika

Resort planuje uszczelnienie systemu opłat za domy pomocy społecznej. Jak podaje serwis Gazeta.pl nowe przepisy pozwolą obciążyć kosztami utrzymania seniora dwie nowe grupy:

  • Beneficjentów umów dożywocia, którzy oficjalnie zobowiązali się do opieki nad starszą osobą.
  • Obdarowanych nieruchomościami, którzy stali się właścicielami majątku seniora w okresie ostatnich 10 lat.
  • Nowe przepisy mają zapewnić, że domy pomocy społecznej staną się placówkami wyłącznie dla osób pełnoletnich. Zmiana ta jest pokłosiem interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, który przypomniał, że systemowa opieka instytucjonalna i DPS-y są niewłaściwym miejscem dla dzieci z niepełnosprawnościami.

    Echa afery prezydenckiej i walka o dobro seniora

    Zmiany brzmią trochę jak prztyczek w nos dla obecnego prezydenta. Warto przypomnieć czego dotyczyła sprawa. Według głośnej publikacji Onetu, Karol Nawrocki, zanim jeszcze został prezydentem, dostał od Jerzego Ż. kawalerkę w zamian za utrzymanie i opiekę. Jak się jednak okazało senior trafił do DPS-u, a Nawrocki zatrzymał sobie mieszkanie.

    Sprawa rozeszła się szerokim echem w okresie kampanii prezydenckiej 2025 roku, gdy rywalizacja między kandydatami na prezydenta była najbardziej zacięta. Finalnie, Karol Nawrocki przekazał mieszkanie na rzecz Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego w Gdyni. Umowa z organizacją ma zawierać również warunek, że jeśli stan pana Jerzego się polepszy, może on wrócić do mieszkania.

    Jak czytamy na Gazeta.pl, wiceminister rodziny Katarzyna Nowakowska zwraca uwagę, że ten problem mają rozwiązywać inne instytucje, czyli wspieranie rodziny i rodzina zastępcza – W jego ramach opisane jest wsparcie w postaci pieczy rodzinnej, ale również formy wsparcia instytucjonalnego, takie jak domy dziecka oraz regionalne placówki opiekuńczo-wychowawcze – mówi Nowakowska, cytowana przez portal.

    Stop automatycznej izolacji – senior ma zostać w domu

    Wraz z zmianami rząd chce odejść od automatycznego kierowania seniorów do DPS-ów na rzecz mieszkalnictwa wspomaganego oraz usług opiekuńczych świadczonych w miejscu zamieszkania. Celem jest utrzymanie seniora w jego naturalnym środowisku (blisko rodziny, przyjaciół czy sąsiadów) tak długo, jak to możliwe.

    Wiceminister Nowakowska ostro skrytykowała bierność lokalnych włodarzy, ujawniając, że blisko 300 gmin całkowicie ignoruje obowiązek świadczenia usług opiekuńczych. Samorządy te często tłumaczą się brakiem zgłoszeń, co resort uznaje za mało wiarygodne. Nowa ustawa ma to zmienić, wprowadzając sztywną hierarchię wsparcia – gmina będzie musiała udowodnić, że wykorzystała wszystkie dostępne formy pomocy domowej i środowiskowej, zanim podejmie decyzję o skierowaniu seniora do DPS-u.

    Jak wskazuje wiceminister, utrzymanie jednej osoby w DPS to wydatek rzędu 7 tys. złotych miesięcznie. Co istotne, w zdecydowanej większości – bo aż w 85 proc. przypadków – ciężar ten spoczywa na barkach samorządów, które muszą pokrywać te wysokie koszty z lokalnych budżetów.

    – Wszędzie tam, gdzie można zorganizować opiekę inaczej, w formie środowiskowej, środki te powinny być kierowane w pierwszej kolejności – twierdzi Nowakowska, cytowana przez serwis Gazeta.pl.

    Dokładna data wejścia przepisów w życie zależy od tempa konsultacji społecznych i międzyresortowych. Według założeń projekt ma zostać zatwierdzony przez Radę Ministrów jeszcze przed wakacjami, by potem trafić do Sejmu.