Aktywista Greenpeace i logo JSW.
Akcje JSW spadają, a do spółki wkroczyli posłowie PiS. Foto: Kamil Zajaczkowski, John B Hewitt/Shutterstock

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) mają ciężkie dni. Akcje spółki pikują, aktywiści Greenpeace wspięli się na szyb ważnej kopalni, a na dodatek do jej biur wkroczyli posłowie. Czy może być gorzej?

REKLAMA

Jeżeli myślisz, że masz dziś ciężki dzień, pomyśl o losie zarządu JSW. Ten zmaga się ostatnio z szeregiem problemów.

JSW vs. niedźwiedzie

Zacznijmy od kwestii najnudniejszych: giełdowe niedźwiedzie ponownie nadgryzają JSW. Tylko w czasie piątkowej sesji kurs spółki tracił 7 proc. wartości, a za jedną akcję płaciło się jedynie ok. 29 zł.

Powód? Deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie powoduje, że inwestorzy uciekają ze spółek węglowych, które były przez cały marzec uważane za element bezpieczeństwa energetycznego. W okresie 2 marca do 7 kwietnia kurs JSW poszybował o 28 procent. Teraz spada.

Greenpeace atakuje

Na tym cierpienia spółki się nie kończą. Jej pracownicy muszą zmagać się z Greenpeace. W czwartek 9 kwietnia nad ranem grupa aktywistów wspięła się na szyb kopalni Szczygłowice w Knurowie. Zawiesiła na nim transparent z napisem "Stąd wycieka groźny metan".

"Śląskie kopalnie wypuszczają nielegalnie do atmosfery ogromne ilości metanu. Ich wpływ na klimat jest już większy niż elektrowni Bełchatów. Ten sam metan, który ucieka do atmosfery mógłby posłużyć do ogrzania ponad miliona mieszkań, szczególnie w momencie w którym Polki i Polacy zaciskają pasa i martwią się o swoje rachunki za energię", załamuje ręce Greenpeace, komentując swoją ostatnią akcję.

Akt III dramatu: posłowie w biurach JSW

Jakby problemów było mało, do akcji wkroczyli jastrzębski poseł Grzegorz Matusiak (PiS) i jego kompan Grzegorz Gaża (też poseł i także z PiS). Obaj parlamentarzyści weszli do biur JSW.

"W JSW rozpoczynamy wraz z posłem Grzegorzem Gaża kontrolę poselską. Dotyczy ona braku odpowiedzi na wcześniejsze pismo oraz kwestii współpracy z kancelarią zewnętrzną. Sprawa jest w toku i będzie szczegółowo wyjaśniana. Transparentność działania spółek to podstawa. Będziemy informować o ustaleniach", przekazał Matusiak w mediach społecznościowych.

Rzecznik prasowy JSW Wojciech Sury odpowiedział na działania parlamentarzystów.

"Informujemy, że poseł Grzegorz Matusiak przekazał pytania, na które zostaną udzielone odpowiedzi z poszanowaniem prawa, wynikającego z ustawy o mandacie posła i senatora, jak również obowiązków ciążących na spółce publicznej", przekazał mediom.

Co chcą jednak ustalić politycy PiS? Dowiedzieli się, że jedna ze spółek powiązanych z JSW wynajęła kancelarię prawną, która broni członków KO. Posłowie chcą dowiedzieć się, czy owa kancelaria nie zdobyła umowy z spółką związaną z JSW z powodu swoich powiązań z obozem rządzącym.

Jak widać, JSW ma sporo problemów: jak nie spadający kurs akcji, to polityka!