Ceramiczne kubki z Bolesławca. Plik banknotów.
Ceramika z Bolesławca podbija świat. Za kubki Amerykanie płacą nawet kilkaset złotych. Fot. Iryna Imago/Shutterstock, montaż: INNPoland

Ceramika z Bolesławca podbija świat i coraz częściej trafia do segmentu premium. Ręcznie zdobione naczynia sprzedawane są w Europie, Azji i Ameryce, a ceny potrafią zaskoczyć. Za kubki Amerykanie płacą nawet kilkaset złotych.

REKLAMA

W Bolesławcu i okolicach działa ponad 40 firm produkujących ceramikę – podaje Bankier.pl. Około 70 proc. ich wyrobów trafia za granicę: do USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Japonii i Korei Południowej.

Ceramika bolesławiecka jako produkt kolekcjonerski

Ceramika bolesławiecka stała się produktem kolekcjonerskim, a nawet elementem stylu życia. Siłą marki jest bardzo wysoka rozpoznawalność międzynarodowa, która promuje na świecie zarówno polską kulturę, jak i rzemiosło oraz design. Bolesławieckie wyroby ceramiczne są niemal na wszystkich kontynentach, trafiają do ponad 30 krajów na świecie – dodał.

Na dynamiczny rozwój rynku wskazuje również branża. Arkadiusz Grzesikowski, prezes Zakładów Ceramicznych Bolesławiec, zwraca uwagę, że w ostatnich latach szczególnie mocno rośnie sprzedaż krajowa, która obecnie przekracza 80 proc. produkcji jego firmy.

Jednocześnie eksport, choć wcześniej osłabiony przez bariery handlowe i sytuację międzynarodową, stopniowo się odbudowuje. Najważniejszym kierunkiem pozostają Stany Zjednoczone, a kolejne miejsca zajmują Niemcy i Wielka Brytania. Coraz większe zainteresowanie widać także w krajach azjatyckich.

Wyroby z Bolesławca pozostają produktem premium, co wynika przede wszystkim z ich ręcznego charakteru. Każdy element od formowania po dekorowanie powstaje z udziałem doświadczonych rzemieślników.

Ile kosztuje ceramika z Bolesławca?

Ceny odzwierciedlają ten proces: kubki kosztują zwykle od 60 do 120 zł, unikatowe egzemplarze mogą sięgać około 300 zł, a większe naczynia, jak misy czy półmiski, nawet ponad 700 zł.

Producent wskazuje, że największym wyzwaniem są rosnące koszty pracy oraz surowców. Mimo korzystnych warunków energetycznych presja płacowa i konkurencja w branży stale rosną.

Branża planuje dalszy rozwój i zwiększanie mocy produkcyjnych, aby sprostać rosnącemu popytowi. Wsparciem dla promocji regionu są także inicjatywy kulturalne i międzynarodowe jak udział Bolesławca w Europejski Szlak Ceramiki.

Władze miasta podkreślają również ambicje związane z ochroną dziedzictwa. W przyszłości ceramika z Bolesławca miałaby szansę trafić na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, a docelowo nawet na listę UNESCO.

Źródło: Bankier