Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.
Kryzys energetyczny w UE może się pogłębić przez napięcia na Bliskim Wschodzie - ostrzega KE. Fot. miss.cabul/Shutterstock, montaż : INNPoland

Kryzys energetyczny w UE może się pogłębić przez napięcia na Bliskim Wschodzie, ostrzega Komisja Europejska. Największe ryzyko dotyczy paliwa lotniczego i możliwych ograniczeń w ruchu samolotów.

REKLAMA

KE proponuje, aby państwa członkowskie ściślej współpracowały w zakresie produkcji i dystrybucji paliw. Celem jest zapewnienie stabilnych dostaw na rynku i uniknięcie sytuacji, w której linie lotnicze byłyby zmuszone do odwoływania lotów z powodu braków paliwa.

Czy zabraknie paliwa lotniczego? KE planuje walkę z niedoborami w Unii

Według Komisji kluczową odpowiedzią na obecne wyzwania powinna być lepsza koordynacja działań w całej UE, szczególnie w obszarze paliwa lotniczego oraz oleju napędowego, które budzą obecnie największe obawy.

W czwartek przewodnicząca KE Ursula von der Leyen odwiedza Cypr, gdzie podczas nieformalnego szczytu przedstawi pakiet propozycji i omówi go z przywódcami państw członkowskich.

Według Komisji Europejskiej około 40 proc. paliwa lotniczego w UE pochodzi z importu. Tylko część tego paliwa jest transportowana przez Cieśninę Ormuz, której znaczenie osłabiają obecne napięcia z Iranem.

KE zwraca też uwagę, że Unia nie wykorzystuje w pełni mocy swoich rafinerii. Gdyby działały na pełnych możliwościach, UE mogłaby sama pokryć nawet 70 proc. zapotrzebowania na paliwo lotnicze.

Aby poprawić bezpieczeństwo dostaw paliw, Komisja Europejska chce stworzyć specjalne centrum monitorowania rynku. Ma ono śledzić produkcję, import, eksport i zapasy paliw w całej UE.

Dzięki temu łatwiej będzie szybko zauważyć braki i reagować na nie, np. uruchamiając rezerwy albo lepiej dzieląc paliwo między kraje. KE planuje też zmienić zasady pomocy publicznej. Dzięki temu państwa UE będą mogły łatwiej dopłacać do energii, np. do oleju napędowego dla rolników i rybaków.

Według źródeł unijnych Ursula von der Leyen ma jednocześnie apelować o to, by wszystkie działania pomocowe miały charakter tymczasowy i były kierowane przede wszystkim do najbardziej wrażliwych grup odbiorców.

Ceny prądu i paliw 2026. Dlaczego ten kryzys różni się od sytuacji z 2022 roku?

KE uważa, że obecna sytuacja różni się od kryzysu energetycznego z 2022 roku wywołanego wojną w Ukrainie, państwa UE dysponują dziś mniejszymi możliwościami budżetowymi, a skala wzrostu cen energii jest relatywnie niższa.

Komisja chce także wykorzystać obecny kryzys jako impuls do przyspieszenia transformacji energetycznej. Celem jest zwiększenie produkcji energii elektrycznej w Unii i ograniczenie zależności od importu paliw kopalnych, co ma zmniejszyć podatność gospodarki UE na wahania cen surowców.

Jak podkreśliła von der Leyen, kluczowe znaczenie ma rozwój krajowych, czystych źródeł energii, które mają zapewnić większą niezależność i bezpieczeństwo energetyczne oraz lepszą odporność na wstrząsy geopolityczne.

Według danych Komisji Europejskiej w UE zmienia się sposób produkcji energii elektrycznej. W 2004 roku odnawialne źródła energii i atom odpowiadały za 47 proc. prądu. W 2024 roku ich udział wzrósł już do 71 proc., a mniej energii pochodzi z paliw kopalnych.

Dopłaty do pomp ciepła i paneli. Jak UE chce obniżyć nasze rachunki?

KE chce dalej przyspieszać przechodzenie na elektryczność i czystą energię. Proponuje niższe podatki na pompy ciepła i panele słoneczne oraz usuwanie przepisów, które utrudniają rozwój nowych technologii.

Komisja zachęca też kraje UE do zmian w codziennym korzystaniu z energii. Chodzi np. o lepsze wsparcie transportu publicznego i zachęty do kupowania samochodów elektrycznych, np. zwolnienia z opłat drogowych, takich jak opłaty na autostradach.

W nowych propozycjach nie ma natomiast wcześniej rozważanych pomysłów dotyczących pracy zdalnej.

Źródło: TVN24