
Podczas gdy polski budżet zmaga się z ogromną dziurą budżetową, w Sejmie rozgorzała debata nad projektem UD308, który ma być receptą na nieszczelny rynek e-papierosów. Projekt został przyjęty przez Komisję Finansów Publicznych (KFP), mimo szerokiego sprzeciwu i wskazywania, że uderzy w jedną jedyną firmę. Przed przystąpieniem do procedowania projektu ustawy pojawiły się nawet oskarżenia o lobbing.
UD 308 i UD 363 to zaplanowane przez rząd "łatki" na luki po rewolucji akcyzowej z 2025 roku. Z tym że ta druga jest dużo bardziej kompleksowa, ale za to odsunięta w kąt. W to miejsce priorytet ma UD 308, która została przyjęta i zdaniem niektórych posłów, wygląda jak fiskalne działanie przeciw jednemu producentowi. Ten dysonans nie umknął politykom podczas sejmowej debaty.
Punktowe uderzenie fiskalne
Projekt UD 308 nakłada dodatkową 40-złotową akcyzę na e-papierosy indukcyjne. Z punktu widzenia resortu finansów to ma być "domykanie luk", ale krytycy wskazują, że projekt ma charakter wybitnie punktowy – na polskim rynku urządzenia z taką technologią stosuje tylko jedna firma.
Wiceminister finansów Jarosław Neneman stwierdził, że projekt ma załatwić tylko pojawienie się tylko "problemu indukcji" nie objętej regulacjami. Podczas gdy pozostali producenci już wymijają przepisy, stosując inne rozwiązania niż zdefiniowane w projekcie. Lub po prostu sprzedając urządzenia w zestawach części do samodzielnego montażu. Te wątki zostały pominięte w argumentacji wiceministra.
Przyjęty projekt zakłada również krótkie vacatio legis – firmy (w praktyce, znów - jedna) dotknięte przepisami mają 14 dni na wyprzedanie towaru oraz 2 miesiace na dostosowanie produktów odpowiednimi znakami akcyzy. Wiceminister finansów miał zignorować propozycje biura legislacyjnego, wydłużającego ten termin do 6 miesięcy.
Oskarżenia o lobbing
Przed procedowaniem ustawy poseł Jarosław Sachajko (Demokracja Bezpośrednia) rzucił najostrzejszymi słowami krytyki, wprost nazywając UD 308 lobbingiem.
"Kto wylobbował tę ustawę i komu ona służy? Szanowni państwo mamy dwa takie same produkty na rynku, które możemy kupić. Po uchwaleniu tej ustawy produkt jednej firmy będzie miał akcyzę 14 tys. zł rocznie (...) drugi, ten sam produkt, podgrzewany tak samo indukcyjnie, tylko grzałkę ma przy baterii – akcyza będzie 40 zł plus drobna akcyza od mililitrów. To jest wykoszenie jednej firmy" – argumentował Sachajko.
Podczas pierwszego czytania projektu UD 308 poseł Sachajko wskazywał, że jednocześnie w zamrażalce pozostaje UD 363: który ma faktycznie zamknąć luki, obejmując grzałki ceramiczne, urządzenia do samodzielnego złożenia i inne, różne konfiguracje sprzętu, obecnie służące do omijania przepisów. Teraz nim UD363 wejdzie w życie, część firm ma więcej miesięcy na adaptację niż jedna, która staje się dotknięta przepisami już teraz.
Kto popierał i kto krytykował UD 308
Projekt popierały dwie organizacje: Związek Pracodawców Branży Vapingowej i Stowarzyszenie Branży Alternatywnych Produktów Nikotynowych (SBAPN).
"Jestem zdziwiony tym, co usłyszałem o tym całym naszym projekcie (...) Tutaj chciałbym stanąć, może to dziwnie brzmi w obronie Ministerstwa Finansów w tej kwestii, że tutaj chcą tak naprawdę uszczelnić rynek i po to jest ta ustawa" – powiedział przedstawiciel SBAPN na posiedzeniu KFP.
Koalicja rządząca (KO, PSL, Lewica, Polska 2050) popiera projekt, argumentując to potrzebą wyrównania szans i względami zdrowotnymi, a krytycy widzą w tym naruszenie zasad sprawiedliwości gospodarczej. Neneman przypomniał, że celem poprzedniej akcyzy było wybicie z rynku jednorazówek. Obecnie procedowany projekt ma mieć charakter wyłącznie fiskalny. A zniknie mały fragment rynku, gdy reszta i szara strefa (napędzana zaostrzaniem przepisów akcyzowych) nadal będą miały się dobrze. Opóźnianie prac nad kompleksową regulacją UD 363 oznacza, że taka dziura w akcyzie, kosztująca miliony złotych, może utrzymać się realnie aż do 2027 roku.
Zobacz także
Jak pisaliśmy wcześniej, wśród krytyków były m.in. Rządowe Centrum Legislacji, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego, Instytut Biznesu i Polska Izba Handlu. Na posiedzeniu KFP głos zabrał reprezentant firmy dotkniętej przepisami.
"Firma wprowadziła e‑papieros oparty o indukcję we wrześniu 2025 roku po uzyskaniu miesiąc wcześniej wiążącej informacji akcyzowej co do prawidłowości opodatkowania tego wyrobu" – powiedział przedstawiciel Philip Morris. Urządzenie zasilająco‑sterujące jest opodatkowane stawką 40 zł plus zbiornik opodatkowany standardową stawką akcyzy za płyn.
Prawo przegrywa z technologią
W świecie technologii rozwiązania wyprzedzające przepisy pozostają w fiskalnym raju, a powolne wdrażanie rozwiązań prawnych wprowadza konsumenta w legislacyjny chaos. Mogliśmy zobaczyć to także na przykładzie rowerów, gdy w Polsce zaczęły śmigać chińskie "rowery elektryczne" z potężnymi silnikami.
Tak samo projekt UD308, mający naprawić luki w dziurawej ustawie, jeśli nie jest celowym uderzeniem w jedną firmę, jest z miejsca przestarzały. Widać, że większość rynku vapingowego wyprzedziła już plany "łatania" przez resort finansów.
