
Polscy kupcy protestują przeciwko Systemowi Elektronicznego Nadzoru Transportu dla odzieży i obuwia (SENT). Wskazują, że obowiązek ważenia ubrań zabija małe firmy, a także uderza w klientów bazarów i targowisk. W dziesiątkach miejscowości w całym kraju przedsiębiorcy wyszli na ulice pod hasłem #StopSent. Kupcy zapowiadają, że będą dalej walczyć, a ich następnym przystankiem jest Sejm. Liczą na to, że tam rząd ich usłyszy.
Pierwszy protest kupców przeciw SENT odbył się 15 kwietnia w Warszawie, ale kolejna fala sprzeciwu objęła już całą Polskę. W środę 29 kwietnia kupcy wyszli na ulicę w ponad 40 miejscowościach, a w planie są kolejne manifestacje. "Nie zdejmujemy banerów i zbieramy dalej podpisy pod petycją. Liczymy się. Działamy lokalnie. Walczymy dalej" – czytamy w grupie poświęconej akcji.
Dlaczego kupcy protestują przeciw SENT? Handel detaliczny przytłoczony obowiązkiem ważenia ubrań
Ogólnopolskie strajki kupców i przedsiębiorców detalicznych to reakcja na rozporządzenie Ministerstwa Finansów ws. Systemu Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT). Przedsiębiorcy przekonują, że nie powinni być objęci obowiązkiem ważenia ubrań i butów. Wskazują, że SENT zaprojektowano do monitorowania transportu towarów wrażliwych, a nie odzieży.
Uczestnicy akcji wskazują, że nowe obowiązki mogą prowadzić do nadmiernej biurokracji, wysokich kar finansowych (minimum 20 tys. zł) oraz utrudnień w prowadzeniu działalności gospodarczej. To ostatnie ma być szczególnie dolegliwe dla małych, lokalnych firm. Kupcy podnoszą również obawy o nierówne traktowanie przedsiębiorstw, a także brak dostosowania przepisów do realiów handlu bazarowego.
Branża odzieżowa i obuwnicza podkreśla, że przedstawiony projekt nie odpowiada na ich postulaty, które wielokrotnie zgłaszali do Ministerstwa Finansów. Projekt ma objąć jedynie wybrane formy działalności, pomijając większe segmenty rynku, jak produkcja, handel hurtowy, e-commerce i handel obwoźny.
Wprowadzone limity wagowe są nieadekwatną jednostką handlową dla branży i nakładane są obowiązki dokumentacyjne, które mogą zwiększyć ryzyko błędów i sankcji. Ograniczone i nieprecyzyjne wyłączenia sprawiają, że przedsiębiorcy nie są pewni, jakie mają obowiązki. Pojawiają się rozbieżności w interpretacji przepisów. Obowiązek zgłoszeniowy nie dotyczy każdej przesyłki z ubraniami. Kluczowe są kody CN towaru (5 różnych) oraz progi wagowe i ilościowe. Na kary narażeni są zarówno wysyłający, jak i odbierający.
Zobacz także
Kupcy przeciw SENT. Uderzenie w bazary i targowiska
Restrykcje, które miały być wymierzone w dostawy pochodzące z państw trzecich, m.in. z Chin, w praktyce mają być ciosem dla bazarów i targowisk. Kupcy przekonują, że SENT działa najlepiej wobec dużych, zorganizowanych łańcuchów logistycznych, tymczasem branża odzieżowa i obuwnicza funkcjonuje w modelu logistycznym rozproszonym, wieloetapowym.
"W ocenie przedsiębiorców oznacza to, że zdecydowana większość działalności branży nadal pozostanie objęta pełnymi obowiązkami systemu SENT oraz podkreślają to, że w dalszym ciągu, przed każdym transportem odzież będzie musiała być ważona, bo w wielu przypadkach uniemożliwia prowadzenie biznesu" – czytamy w przesłanym manifeście.
Dodatkowe zastrzeżenia budzi tryb procedowania projektu. Na zgłaszanie uwag przewidziano zaledwie 4 dni, w dodatku w okresie poprzedzającym długi weekend majowy. Jak podkreślają przedsiębiorcy, tak krótki czas: znacząco utrudnia rzetelne przygotowanie stanowisk, ogranicza możliwość konsultacji wewnątrz branży, szczególnie uderza w sektor MŚP, który nie dysponuje zapleczem prawnym ani administracyjnym. Handlarze nie czują, by taki tryb konsultacji zachęcał do prawdziwego dialogu społecznego.
Organizatorzy podkreślają, że brak satysfakcjonujących zmian po pierwszym proteście w Warszawie skłonił ich do kontynuowania presji w formie ogólnopolskiej mobilizacji lokalnej.
W środę 29 kwietnia akcje protestacyjne odbyły się w ponad 40 miejscach m.in. w takich miastach/miasteczkach jak: Częstochowa, Wyszków, Szczękociny, Rybnik, Krzepice, Zator, Ostrołeka, Długosiodło, Przeworsk, Strzegom, Tarnobrzeg, Dębica, Kutno, Jabłonka, Sokołów Małopolski, Śmigiel, Radoszyce, Jeżów, Brzeg Dolny, Syców, Lniano, Sierakowice, CH. Ptak w Rzgowie, Warka, Radzionków, Głuchów, Głogów, Kalwaria Zebrzydowska, Koźminek, Piotrków Trybunalski, Czersk, Oświęcim, Bielsko, Skołoszów, Kłobuck, Nowy Targ, Bielsko-Biała, Skawina, Myślenice, Sucha Beskidzka, Jordanów, Wieluń, Sanok.
Ręcznie zdobione transparenty i plakaty wiszą na targowiskach w całej Polsce. Branża zapowiada kontynuację działań i kolejny protest pod Sejmem w połowie maja.
