
Strajk nauczycieli może wrócić już jesienią. W oświacie narasta niezadowolenie z tempa podwyżek, a związki zawodowe ostrzegają przed protestami na skalę ogólnopolską.
Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśla, że w ostatnich latach nauczyciele otrzymali podwyżki, w 2024 roku było to około 30 proc., to jednak tempo wzrostu wynagrodzeń wyraźnie spadło w kolejnych latach. W 2025 roku pensje wzrosły o 5 proc., a w 2026 roku już tylko o 3 proc. To właśnie ten spadek dynamiki podwyżek wywołuje dziś największe niezadowolenie.
Strajk nauczycieli jesienią? Powraca widmo protestów z 2019 roku
Zdaniem Sławomira Wittkowicza, przewodniczącego Wolnego Związku Zawodowego "Forum-Oświata", propozycje podwyżek na poziomie 2–3 proc. są nie do zaakceptowania.
– Z wczorajszego posiedzenia rządu wynika, że zadłużenie budżetu będzie przekraczać 60 proc., a to oznacza, że wchodzimy w procedurę nadmiernego deficytu. Wtedy trudno będzie cokolwiek wywalczyć od rządzących – zwrócił uwagę w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".
Zapowiedział, że jesienią wraz z oświatową "Solidarnością" może ruszyć akcja protestacyjna, która w skrajnym scenariuszu doprowadzi do ogólnopolskiego strajku. Ostatni taki protest miał w 2019 roku.
Zobacz także
Postulaty związków zawodowych: Podwyżka 15 proc. i płatne nadgodziny
Nastroje wśród nauczycieli są napięte. Wielu z nich podkreśla, że mimo wcześniejszych podwyżek ich sytuacja finansowa nadal jest trudna.
Jedna z nauczycielek szkoły podstawowej w Warszawie przyznaje, że rozczarowanie jest na tyle duże, iż przestaje interesować się zapowiadanymi reformami edukacyjnymi, w tym projektem "Kompas Jutra". By utrzymać się w stolicy, musi pracować w dwóch szkołach.
Związkowcy mają konkretne postulaty. Domagają się podwyżek na poziomie co najmniej 15 proc., wprowadzenia płatnych nadgodzin oraz systemowego mechanizmu corocznego wzrostu wynagrodzeń. Decyzje odnośnie do ewentualnego strajku mają zapaść po wakacjach.
Związki zawodowe i sami nauczyciele już teraz walczą o zmiany w systemie płac przed kolejnymi wyborami. Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, domaga się od minister edukacji Barbary Nowackiej powrotu do prac nad projektem ustawy, który od 2021 roku czeka w Sejmie. Zakłada on powiązanie pensji nauczycieli ze średnią krajową.
Źródło: "Dziennik Gazet Prawna", WP
