
Nowe stawki wynagrodzeń dla nauczycieli w 2026 r. są obecnie przedmiotem intensywnego dialogu między resortem edukacji a związkami zawodowymi. Choć MEN proponuje trzyprocentowe podwyżki, ZNP nazywa to jedynie waloryzacją i domaga się realnego wzrostu płac, potrzebnego nauczycielom.
Nauczyciele od dawna narzekają na niskie płace. Według Związku Nauczycielstwa Polskiego, Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje jedynie "waloryzację". To czas aby faktycznie zacząć doceniać nauczycieli, również materialnie.
Podwyżka czy tylko symboliczna waloryzacja?
Projekt tegorocznego rozporządzenia płacowego Ministerstwa Edukacji Narodowej został skierowany do konsultacji publicznych 22 stycznia 2026 roku. Jak pokazują dane z Rządowego Centrum Legislacji, od tego momentu dokument pozostaje na tym samym etapie procedowania.
Dla porównania, w ubiegłym roku podobny projekt trafił do opiniowania 5 lutego, by w połowie marca zyskać podpis minister Barbary Nowackiej. Zgodnie z obecnymi założeniami resortu, od 1 stycznia 2026 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli ma wzrosnąć o 3 proc. w stosunku do stawek z poprzedniego roku.
Zobacz także
Jak informuje portal "Wprost", wypłata należnych wyrównań ma zostać zrealizowana w terminie do trzech miesięcy od momentu opublikowania ustawy budżetowej. Choć resort edukacji określa tę zmianę mianem podwyżki, środowiska oświatowe zaznaczają, że w praktyce jest to jedynie waloryzacja. W ujęciu kwotowym oznacza to bowiem wzrost miesięcznego wynagrodzenia tylko o 151 do 186 zł brutto (w zależności od stopnia awansu i grupy zaszeregowania).
ZNP domaga się realnego wzrostu płac
Jak podaje serwis "Wprost", w połowie lutego przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej usiedli do rozmów ze związkami zawodowymi, by omówić kwestie finansowe w oświacie. Minister Barbara Nowacka zgodziła się ze stanowiskiem, że system wynagrodzeń wymaga reformy, tak aby pensje odpowiadały obowiązkom i społecznej randze zawodu nauczyciela. Jak przekazał resort edukacji, obecnie "trwają prace nad mechanizmem systematycznego wzrostu płac, rozliczaniem nadliczbowych godzin oraz w zakresie postępowań dyscyplinarnych".
Związek Nauczycielstwa Polskiego wysunął żądanie, aby wzrost płac wyniósł 15 proc. W ocenie ZNP propozycja przedstawiona przez resort edukacji „nie odzwierciedla realnego wzrostu kosztów życia oraz inflacji odczuwanej w gospodarstwach domowych”. W uzasadnieniu ZNP padają również zwroty, że takie rozwiązanie "nie zapewnia konkurencyjności zawodu nauczyciela wobec innych grup zawodowych o podobnych kwalifikacjach" i ostatecznie "nie realizuje oczekiwań środowiska nauczycielskiego dotyczących realnej poprawy sytuacji finansowej".
