
Ze względu na szybki wzrost gospodarczy, nowoczesną infrastrukturę i dobrze wyszkolonych pracowników, Polska cieszy się rosnącym zaufaniem niemieckich inwestorów. Problemem jest polityczna niestabilność – pisze "FAZ".
W ankiecie przeprowadzonej niedawno w Europie Środkowej i Wschodniej przez niemieckie izby handlu zagranicznego Polska uznana została za drugie po Litwie najbardziej atrakcyjne miejsce do inwestowania – pisze Andreas Mihm w sobotę w internetowym wydaniu dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Polska gospodarka "jak po maśle"
"Polska gospodarka rozwija się jak po maśle" – podkreślił autor. Jak zaznaczył, wymiana handlowa między Niemcami a Polską wzrosła w ubiegłym roku o 5,7 proc. do 180 mld euro. Polska przygotowuje się do zdystansowania Francji jako czwartego największego partnera handlowego Niemiec. Dystans Polski do średniej unijnej zmniejsza się: według Komisji Europejskiej polski PKB osiągnął już 81 proc. poziomu UE.
Polska gospodarka wzrosła w ubiegłym roku o 3,6 proc. – kontynuuje Mihm dodając, że zdaniem ekspertów, możliwe jest powtórzenie tego wyniku w roku bieżącym. MFW prognozuje 3,3 proc.
"Polska zdobywa punkty dzięki swoim rozmiarom i nowoczesnej infrastrukturze" – "FAZ" cytuje dyrektora Niemieckiej Izby Handlu Zagranicznego w Polsce Larsa Gutheila. Jego zdaniem niemieckie firmy średniej wielkości, w czasach geopolitycznych zagrożeń poszukują "bezpiecznej przystani" i znajdują ją w Polsce. Ponad jedna trzecia firm uczestniczących w ankiecie oświadczyła, że ze względu na geopolityczne napięcia zamierza rozszerzyć inwestycje w Polsce.
"Bezpieczna przystań" dla niemieckich inwestorów
Silny rynek wewnętrzny i dobrze wyszkoleni pracownicy są mocnym atutem, nie tylko dla niemieckich inwestorów – pisze Mihm. Zdanie to podziela wiodący bank Austrii Erste Group, który niedawno wszedł na polski rynek kupując za 7 mld euro 49 proc. akcji Santander Bank Polska.
Zdaniem banku problemem jest "duża powściągliwość lokalnych inwestorów". Nigdzie w tej części Europy lokalne przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe nie inwestują tak mało we własnym kraju co w Polsce. – ocenił Erste Group. Polskie firmy zainwestowały zaledwie 9 proc. PKB – mocno poniżej przeciętnej. W Czechach odsetek ten wyniósł 16 proc., na Węgrzech 15.
Brak lokalnych inwestycji – wysoki deficyt budżetowy
Polskie inwestycje opierają się na publicznych ofertach zamiast na szerokim tworzeniu kapitału w sektorze prywatnym – czytamy w analizie sporządzonej przez Erste Group. Jednym z następstw tej sytuacji jest wysoki deficyt budżetowy, 7,3 proc. w roku ubiegłym, drugi najwyższy w UE, po Rumunii.
Duża część środków pochodzi z funduszy z Krajowego Planu Odbudowy UE, który w tym roku kończy się. „FAZ” zwraca uwagę na powolne wydawanie środków z tego funduszu. Z oficjalnych danych wynika, że do lutego br. wydano tylko 40 proc. przekazanych Polsce środków.
Słaba dynamika inwestycyjna nie jest jedynym słabym punktem bilansu gospodarczego Polski – czytamy w "FAZ". Mihm powołuje się na ekspertów francuskiego ubezpieczyciela kredytów Coface, którzy zwracają uwagę na zaostrzającą się konkurencję, rosnące koszty pracy, spadające marże i pogarszającą się "moralność płatniczą" - średnio 53 dni trwa obecnie uregulowanie rachunku, co jest sytuacją niespotykaną od 2021 r. Liczba upadłości firm (6566) jest na rekordowym poziomie.
Zobacz także
Spór prezydenta z premierem martwi inwestorów
"O ból głowy przyprawia inwestorów sytuacja polityczna" – pisze Mihm. Wyjaśnia, że chodzi o "stały spór między bliskim opozycyjnemu PiS prezydentem, a centrowo-lewicowym rządem premiera Donalda Tuska, co blokuje wiele projektów reform, włącznie z nominacjami sędziów". Najnowszą odsłoną tego konfliktu był spór o program SAFE.
Z sondażu niemieckich zagranicznych izb gospodarczych wynika, że za największą przeszkodę w inwestowaniu w Polsce niemieckie przedsiębiorstwa uznają sytuację polityczną. Takie zdanie wyraziło 64,1 proc. pytanych firm. Mniejsze znaczenie mają inne stałe tematy – biurokracja i zbyt wysokie podatki.
Zdaniem "FAZ" polityczna niestabilność jak również "luźna" polityka fiskalna utrzymają się co najmniej do wyborów parlamentarnych w przyszłym roku. Do tego czasu Polska powinna zgodnie z prognozą MFW zająć 20 miejsce na liście największych gospodarek świata, wyprzedzając Szwajcarię – pisze w konkluzji Mihm w "FAZ".
Opracowanie Jacek Lepiarz
