Ręce trzymające węgiel, flaga UE i Polski. Górnicze spółki chcą uproszczenia przepisów. Branża woła o ratunek
Górnicze spółki chcą uproszczenia przepisów. Branża woła o ratunek Fot. Maria Kaminska / Zuyeu Uladzimir / Shutterstock Montaż:INNPoland.pl

Polscy giganci wydobywczy łączą siły, by walczyć o zmianę unijnych przepisów. PGG, JSW i Bogdanka apelują o korektę rozporządzenia metanowego. Spółki ostrzegają, że bez uproszczenia biurokracji transformacja energetyczna może zagrozić stabilności kopalń oraz bezpieczeństwu górników.

REKLAMA

Najwięksi gracze polskiego górnictwa łączą siły. Polska Grupa Górnicza, Jastrzębska Spółka Węglowa, Lubelski Węgiel Bogdanka, Południowy Koncern Węglowy oraz Polska Grupa Energetyczna Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna wspólnie zaapelowały do polskich władz o podjęcie działań legislacyjnych w instytucjach Unii Europejskiej. Spółki chcą, aby przepisy regulujące ich pracę w czasie transformacji energetycznej były bardziej przejrzyste i mniej skomplikowane.

Wspólny front górniczych gigantów w drodze do Brukseli

Inicjatywa ma na celu uporządkowanie i ułatwienie stosowania unijnego prawa, w tym przede wszystkim rozporządzenia metanowego.

– Ta inicjatywa ma dotyczyć uproszczenia i doprecyzowania przepisów przede wszystkim europejskiego rozporządzenia metanowego, ale również zgłoszenia propozycji uproszczeń w innych aktach prawnych środowiskowych, m.in. w pakiecie Omnibus – mówi prof. Alicja Krzemień, prezydent Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Euracoal, cytowana w komunikacie na stronie PGG.

Uproszczenie przepisów kluczem do bezpiecznej transformacji

PGG traktuje ten wniosek jako część większej strategii, która ma zagwarantować, że zmiany w górnictwie nie będą gwałtowne. Jak czytamy w komunikacie, spółce zależy na tym, aby transformacja opierała się na sprawdzonych technologiach i przede wszystkim nie zagrażała bezpieczeństwu górników pod ziemią.

Walka z emisją metanu to dla PGG priorytet, jednak spółka zaznacza, że nie da się jej przeprowadzić bez uwzględnienia realiów technicznych. Skuteczna redukcja gazu wymaga zaawansowanych inwestycji, które w pierwszej kolejności muszą gwarantować pełne bezpieczeństwo górnikom pracującym pod ziemią.

Ekonomiczna pułapka. Koszty, które mogą pogrążyć kopalnie

Polska Grupa Górnicza ma już intensywnie inwestować w przetwarzanie metanu na energię. Wykorzystując nowoczesne silniki gazowe, spółka ma nie tylko ograniczać szkodliwe emisje, ale również odzyskiwać cenny surowiec. W planach jest dalsza rozbudowa technologii wychwytywania i zagospodarowania tego gazu, co ma pozwolić na obniżenie jego emisji do atmosfery o 33 proc. do 2030 roku.

Należy jednak pamiętać, że wdrażanie systemów redukcji metanu wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Szczególnie problematyczne mają być technologie dotyczące metanu z powietrza wentylacyjnego – w przypadku kopalń, które w najbliższych latach mają zostać zamknięte, tak kosztowne inwestycje są często pozbawione uzasadnienia ekonomicznego.

Obowiązujące od 4 sierpnia 2024 roku rozporządzenie metanowe narzuca sektorowi energetycznemu restrykcyjne wymogi. Firmy muszą precyzyjnie mierzyć, raportować i weryfikować ilość uwalnianego metanu, a także wdrażać realne działania ograniczające jego emisję. Regulacje te mają na celu wymuszenie na kopalniach szybkiej redukcji śladu węglowego.