
Praca za granicą wciąż jest opłacalna, ale już nie tak jak kiedyś. Różnice w zarobkach między Polską a Zachodem wyraźnie się zmniejszyły. Dziś wyjazd do Niemiec czy Holandii najbardziej opłaca się specjalistom.
Jak zauważa "Rzeczpospolita", obecnie praca na Zachodzie pozwala zarobić zwykle około 2 razy więcej niż w Polsce. Najbardziej opłaca się to dziś osobom z konkretnym zawodem w ręku oraz mieszkańcom biedniejszych regionów kraju.
Zarobki w Polsce vs. praca na Zachodzie. Jak zmieniły się dysproporcje?
Eksperci rynku pracy podkreślają, że skończyły się czasy, gdy wysokie stawki za granicą były łatwo dostępne także dla osób bez doświadczenia i kwalifikacji. Nadal bardzo dobrze radzą sobie fachowcy, tacy jak spawacze, hydraulicy czy elektrycy. To właśnie oni mogą liczyć na naprawdę wysokie wynagrodzenia.
Z ofert pracy wynika, że osoby bez kwalifikacji zarabiają w Niemczech średnio od 10 do 14 tys. zł brutto miesięcznie. Specjaliści z doświadczeniem mogą dostać nawet 20–25 tys. zł brutto.
Emigracja zarobkowa w odwrocie. Dlaczego coraz mniej Polaków planuje wyjazd?
Coraz mniej osób planuje wyjazdy zarobkowe. Z "Barometru polskiego rynku pracy" wynika, że w ciągu najbliższych dwóch lat emigrację rozważa około 10 proc. badanych. W 2022 roku było to aż 21 proc.
Według dziennika, krótkie, dwu- lub trzymiesięczne wyjazdy nie dają już tak dużego "zastrzyku gotówki" jak kiedyś, dlatego część osób decyduje się na dłuższy pobyt za granicą, traktując go jako element większej zmiany życiowej.
Zobacz także
Gdzie Polacy najczęściej znajdują zatrudnienie? Najpopularniejsze branże
Według danych GUS pod koniec 2024 roku poza granicami Polski czasowo przebywało około 1,5 mln Polaków. To o 22 tysiące więcej niż rok wcześniej. Głównym powodem emigracji zarobkowej, oprócz zarobków, są większe możliwości zatrudnienia niż na rynku krajowym.
Jak pisaliśmy w INNPoland, według poradników i informacji dla osób szukających pracy za granicą publikowanych na portalu Europa.jobs, Polacy za granicą najczęściej znajdują zatrudnienie w następujących sektorach:
Źródło: "Rzeczpospolita"
