
Już 21 maja 2026 roku wchodzą w życie zmiany przepisów bezpośrednio wpływające na mieszkańców: Polska wdraża unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody do spożycia. Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków rozszerza nadzór nad bezpieczeństwem wody na instalacje znajdujące się wewnątrz budynków.
Nasz kraj miał przyjąć unijną dyrektywę już 12 stycznia 2023 roku, a przy tamtej okazji (jak i teraz) grzmiano o kontrolach kranów. Czy państwowe służby będą sprawdzać każdy zmywak? No nie. Ustawa wprowadza jednak obowiązek przeprowadzania ocen ryzyka wewnętrznych systemów wodociągowych dla zarządców i właścicieli nieruchomości. Będą oni musieli analizować stan instalacji, zagrożenia sanitarne oraz bezpieczeństwo.
W praktyce oznacza to konieczność przeglądów technicznych, prowadzenia dokumentacji, a w określonych sytuacjach – badań jakości wody. Szczególne znaczenie ma to dla starszych budynków, gdzie instalacje nie były modernizowane od lat.
Kto będzie odpowiedzialny za brudną wodę?
Koniec odpowiedzialności "do zaworu": dotychczas odpowiedzialność wodociągów kończyła się zazwyczaj na zaworze głównym budynku. Teraz większe obowiązki spadną na właścicieli oraz zarządców nieruchomości – w tym wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, szkoły czy urzędy.
Przepisy nie dotyczą wody pochodzącej z indywidualnego źródła, które dostarcza średnio na dobę mniej niż 10 m3 wody lub zaopatruje w wodę mniej niż 50 osób. Chyba że dostarczanie tej wody stanowi przedmiot działalności gospodarczej lub ta woda jest dostarczana do budynków użyteczności publicznej, lub do budynków zamieszkania zbiorowego, lub do podmiotów prowadzących przedsiębiorstwo spożywcze, a ta woda jest przeznaczona do spożycia przez ludzi.
Wyłączenia obejmują również wody lecznice, termalne, solanki oraz naturalne wody mineralne.
Zobacz także
Nowe przepisy obejmują także samorządy. Gminy będą zobowiązane do identyfikowania osób pozbawionych dostępu do wody pitnej lub mających do niej ograniczony dostęp. Mają podejmować działania zapewniające im bezpieczną wodę, co dotyczy głównie terenów o słabszej infrastrukturze i osób w trudnej sytuacji mieszkaniowej.
A z wodą jest u nas coraz gorzej. Jak pisaliśmy na INNPoland, place budowy "wypijają" ją z gruntów. W dodatku nadmierna urbanizacja, w tym osiedla stawiane jedno przy drugim, obniżają ciśnienie wody i sprawiają, że niektórzy mieszkańcy są jej pozbawieni.
Ustawa doprecyzowuje też kompetencje Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a Wody Polskie wraz z administracją rządową zajmą się oceną strat wody i przygotowaniem planów ograniczających ich skalę.
