
Czy Polska właśnie przesypia największą rewolucję rynku kryptowalut w Europie? Od 1 lipca firmy działające w branży krypto będą musiały posiadać licencję MiCA, ale w Polsce nadal nie da się jej zdobyć. Powód jest absurdalny. Państwo nie zdążyło przygotować przepisów, choć cała Unia Europejska kończy już regulacyjną układankę.
Unijne rozporządzenie MiCA miało uporządkować rynek kryptowalut i zakończyć chaos związany z nadzorem nad giełdami oraz platformami cyfrowych aktywów. Polska znalazła się dziś w niechlubnym gronie ostatnich państw UE bez pełnych przepisów wykonawczych. Komisja Nadzoru Finansowego otwarcie przyznaje, że nie może wydawać licencji, bo parlament nadal nie wskazał formalnie organu nadzorującego rynek kryptoaktywów. Branża utknęła w regulacyjnym chaosie, a ryzyko odpływu firm do innych krajów Europy jest coraz większe.
Unia Europejska uruchamia licencję MiCA dla rynku krypto. Polska nadal nie jest gotowa
Od 1 lipca każda firma oferująca usługi związane z kryptowalutami w Unii Europejskiej będzie musiała posiadać specjalne zezwolenie CASP zgodne z rozporządzeniem MiCA. Dzięki temu licencja zdobyta w jednym kraju pozwoli działać na terenie całej UE. Państwa europejskie od miesięcy przygotowywały własne systemy nadzoru.
Hiszpania, Niemcy, Francja, Litwa czy Malta mają już gotowe rozwiązania i wyznaczonych regulatorów rynku krypto. Polska nadal czeka. Komisja Nadzoru Finansowego podkreśla, że bez ustawy nie może rozpocząć procedur licencyjnych. Polskie firmy będą zmuszone ubiegać się o zezwolenia za granicą i dopiero stamtąd prowadzić działalność nad Wisłą. Branża ostrzega, że taki scenariusz może wypchnąć innowacyjne spółki poza Polskę.
Zobacz także
Przepisy MiCA zaostrzają kontrolę kryptowalut. Rynek pod ścisłą kontrolą regulatorów
Nowe przepisy MiCA mają całkowicie zmienić sposób nadzorowania rynku kryptowalut. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych przygotował szczegółowe wytyczne dla regulatorów. Będą liczyć się już nie tylko dokumenty finansowe, ale także bezpieczeństwo systemów informatycznych czy model biznesowy.
Firmy krypto będą musiały udowodnić, że potrafią chronić klientów i przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy. Regulatorzy sprawdzą również wcześniejsze relacje przedsiębiorstw z organami nadzoru oraz ewentualne problemy prawne. Rynek kryptowalut ma przypominać klasyczny sektor finansowy, gdzie każdy błąd może kosztować miliony i zakończyć się utratą licencji.
Europa i świat porządkują rynek kryptowalut. Polska ugrzęzła w politycznym sporze
Unia Europejska wdraża MiCA, a inne państwa od dawna rozwijają własne modele nadzoru nad kryptowalutami. W Stanach Zjednoczonych rynek kontrolują między innymi SEC i FinCEN. Singapur oraz Hongkong stworzyły rygorystyczne systemy licencyjne, a Dubaj powołał specjalny urząd zajmujący się wyłącznie aktywami wirtualnymi. Chiny poszły w przeciwnym kierunku i praktycznie zakazały działalności związanej z kryptowalutami.
Polska znalazła się dziś w regulacyjnej próżni. Kolejne ustawy dotyczące rynku krypto były blokowane politycznie, a przedsiębiorcy coraz mocniej obawiają się utraty konkurencyjności. Branża alarmuje, że bez szybkiego przyjęcia przepisów Polska może przestać być atrakcyjnym miejscem dla fintechów i startupów blockchain. Kryptowaluty miały być symbolem cyfrowej przyszłości. Dziś przypominają raczej pole bitwy między technologią a polityką.
