Karol Nawrocki. W tle kryptowaluty.
Nawrocki skierował projekt ws. kryptowalut do Sejmu. Cały rynek wstrzymał oddech. Fot. PeopleImages/EUS-Nachrichten/Shutterstock Montaż: INNPoland.pl

Rynek kryptowalut znów znalazł się w centrum politycznej wojny. Karol Nawrocki skierował do Sejmu własny projekt ustawy o kryptoaktywach, choć wcześniej dwa razy wetował podobne rozwiązania przygotowane przez rząd. Teraz obie strony chcą przejąć kontrolę nad miliardowym rynkiem, a stawką są pieniądze Polaków, bezpieczeństwo inwestorów i ogromne wpływy nad cyfrowymi finansami.

REKLAMA

Prezydencki projekt pojawił się zaledwie kilka godzin po zapowiedzi Donalda Tuska dotyczącej kolejnej wersji rządowej ustawy o kryptowalutach. Atmosfera wokół rynku krypto robi się coraz bardziej gorąca, szczególnie po aferach związanych z oszustwami i blokowaniem środków użytkowników.

Nawrocki przekonuje, że jego propozycja ma chronić obywateli i przedsiębiorców, a Tusk zapowiada ostrzejsze kary oraz większy nadzór państwa. Wszystko wskazuje na to, że Sejm czeka jedna z najbardziej wybuchowych debat tego roku.

Nawrocki po 2 wetach z własnym projektem o kryptowalutach. Prezydent chce przejąć inicjatywę

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że projekt ustawy o kryptoaktywach został już skierowany do Sejmu. Według prezydenta nowe przepisy mają opierać się na trzech filarach: ochronie inwestorów, skutecznym nadzorze państwa oraz zabezpieczeniu praw przedsiębiorców działających na rynku kryptowalut.

To szczególnie zaskakujące, ponieważ Karol Nawrocki wcześniej dwukrotnie wetował ustawę przygotowaną przez rząd. Prezydent tłumaczył wtedy, że przepisy były zbyt restrykcyjne i dawały urzędnikom ogromne możliwości blokowania działalności firm oraz środków użytkowników. Teraz Pałac Prezydencki przekonuje, że nowa propozycja uwzględnia poprawki zgłaszane przez kancelarię i ma być bardziej "rozsądna oraz zgodna z konstytucją".

Tusk odpowiada Nawrockiemu w sprawie kryptowalut. KNF ma dostać ogromne uprawnienia

Rząd Donalda Tuska nie zamierza jednak odpuszczać. Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział kolejny projekt ustawy, który ma zaostrzyć odpowiedzialność za oszustwa związane z kryptowalutami. Premier mówił wprost o konieczności szybkiego uporządkowania rynku i zwiększenia kontroli państwa nad sektorem krypto.

Kluczową rolę w osiągnięciu tego celu ma otrzymać Komisja Nadzoru Finansowego. To właśnie KNF miałaby nadzorować firmy oferujące usługi związane z kryptowalutami, kontrolować emitentów tokenów i reagować na podejrzane działania. Projekt przewiduje także możliwość blokowania nielegalnych podmiotów oraz szybsze działania wobec firm podejrzewanych o oszustwa. Wszystko dzieje się w cieniu głośnych afer i ogromnych strat inwestorów na giełdzie Zondacrypto, które wywołały polityczną burzę wokół rynku kryptowalut w Polsce.

Kryptowaluty czekają wielkie zmiany. Firmy i inwestorzy szykują się na rewolucję

Nowe przepisy mają mocno wpłynąć zarówno na inwestorów, jak i firmy działające w branży kryptowalut. Prezydencki projekt przewiduje m.in. szybką informację o blokadzie środków, możliwość natychmiastowej kontroli sądowej oraz prawo do odszkodowania za nielegalne działania urzędników. Pojawić ma się także limit czasu blokowania rachunków i krótsze postępowania administracyjne.

Eksperci podkreślają, że stawką są nie tylko bezpieczeństwo użytkowników, ale także przyszłość całego rynku krypto w Polsce. Jeśli przepisy okażą się zbyt ostre, część firm może przenieść działalność za granicę. Jeśli będą zbyt łagodne, rynek nadal pozostanie podatny na oszustwa i gigantyczne wyłudzenia, co oznacza zagrożenie dla obywateli. Kryptowaluty już dawno nie są niszowym tematem dla pasjonatów technologii. Teraz stały się politycznym polem walki o miliardy i kontrolę nad cyfrowymi pieniędzmi Polaków.