
JSW i SRK połączyły siły w bezprecedensowym przetargu, wystawiając na sprzedaż blisko 50-hektarowy teren po dawnej kopalni „Jas-Mos”. Dla generującej straty węglowej grupy to walka o podreperowanie bilansu, a dla regionu – szansa na potężnego inwestora i nowe miejsca pracy.
Dwa górnicze giganty podjęły bezprecedensową współpracę, by wspólnie wystawić pod młotek potężny kompleks pogórniczy na Śląsku. Scalenie gruntów ma przyciągnąć do regionu potężnego inwestora i dać drugie życie terenom po dawnej kopalni.
SRK i JSW łączą siły pod Jastrzębiem
Jak podaje "Dziennik Zachodni", Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) oraz Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) nawiązały współpracę w celu sprzedaży atrakcyjnego gruntu o powierzchni blisko 50 hektarów. Scalenie sił obu podmiotów ma przyspieszyć proces pozyskania inwestora dla nieruchomości w Jastrzębiu-Zdroju oraz gminie Mszana. Tereny mogą być szczególnie atrakcyjne przez bliskość autostrady A1. Dla samego węglowego giganta sygnał ten ma dziś szczególne znaczenie – ostatnio bowiem JSW nie jest w najlepszej sytuacji i każda transakcja, która może wzmocnić bilans, jest na wagę złota.
– To kolejny krok, który pokazuje, jak dzięki współpracy i synergii spółek Skarbu Państwa możemy skutecznie tworzyć przestrzeń dla nowych, wielkoskalowych inwestycji. To realny impuls dla rozwoju gospodarczego miasta i całego regionu – twierdzi Jarosław Wieszołek, prezes SRK, cytowany przez serwis "Dziennika Zachodniego".
50 hektarów i 43,3 mln zł ceny wywoławczej
Na całą nieruchomość składają się grunty SRK (16 działek liczących łącznie ponad 22 ha) oraz obszar należący do JSW, obejmujący nieco ponad 25,5 ha. Część parceli posiada infrastrukturę po dawnym zakładzie górniczym, głównie w postaci wewnętrznych dróg i placów. Cenę wywoławczą ustalono na 43,3 mln zł, a zainteresowani inwestorzy mogą składać oferty do 16 czerwca.
Drugie życie pogórniczych terenów
Pieniądze ze sprzedaży gruntów to dla węglowej grupy realne wsparcie w trudnym okresie – JSW generuje spore straty, ale inwestorzy ruszyli jednak na zakupy, bo rynek widzi w spółce potencjał do restrukturyzacji. Sprzedaż 50 hektarów blisko A1 jest dokładnie takim sygnałem porządkowania bilansu i monetyzacji aktywów nieprodukcyjnych.
Zobacz także
Bytom, Zabrze – wzorce udanych projektów
To nie pierwszy raz, kiedy SRK współdziała z innymi podmiotami Skarbu Państwa, by przywracać do życia obszary pogórnicze i napędzić lokalny rynek pracy. Podobne partnerstwa przyniosły już zauważalne efekty. Przykładem jest Bytom, gdzie po udanej sprzedaży 26 hektarów po kopalni Miechowice Towarzystwo Finansowe Silesia realizuje wartą blisko 200 mln zł inwestycję Silesia Bytom Park. Z kolei w Zabrzu, dzięki łączonemu przetargowi z JSW KOKS, udało się sprawnie zbyć niemal 50 hektarów po dawnej KWK "Makoszowy". Na tym terenie prywatny inwestor buduje obecnie terminal przeładunkowy o wartości około 150 mln zł.
Kopalniana mapa Śląska zmienia się szybciej, niż myślimy
Takie projekty wpisują się w szerszy trend porządkowania mapy pogórniczego Śląska. Niedawno Katowice przejęły kopalnię Wujek, a planowany w jej miejscu kompleks ma zyskać funkcje edukacyjne, muzealne i szkoleniowe zamiast wegetować jako zniszczona przemysłowa pustynia. To pokazuje, że poprzemysłowe tereny da się zagospodarować zarówno biznesowo, jak i kulturowo.
Pogórnicze grunty potrzebują pieniędzy i pomysłu
Nawet udana sprzedaż gruntów nie rozwiązuje wszystkich problemów regionu — sama JSW musi jednocześnie modernizować swoją działalność na innych frontach. Dobrze ilustruje to fakt, że niedawno JSW sfinalizowała inwestycję w Radlinie – nowy blok energetyczny w Koksowni Radlin ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i komfort życia. Pieniądze z 43,3 mln zł za grunty pod Jastrzębiem mogłyby zasilić właśnie takie projekty modernizacyjne.
