
Pieniądze z fundacji miały pomagać ludziom, a skończyły na politycznych billboardach i w kampanii przed referendum. Prokuratura właśnie kieruje akt oskarżenia przeciw byłej prezes Fundacji Orlen. Śledczy opisują mechanizm, w którym miliony złotych miały zasilić kampanię medialną widoczną na billboardach w całej Polsce.
Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia przeciw Katarzynie R., byłej prezes Fundacji Orlen. Śledczy twierdzą, że doszło do nadużycia uprawnień przy rozliczeniu darowizny wynoszącej blisko 4,7 mln zł. Według prokuratury środki przekazane Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego miały zostać wykorzystane niezgodnie z celami statutowymi i posłużyć do finansowania politycznej kampanii medialnej przed referendum z 15 października 2023 roku.
Sąd Okręgowy w Warszawie bada sprawę Katarzyny R. Prokuratura uderza w byłą prezes Fundacji Orlen
Śledczy przekonują, że Katarzyna R. zatwierdziła dokumenty dotyczące wykorzystania milionowej darowizny, mimo że pieniądze miały zostać wydane na działania polityczne. Chodzi między innymi o billboardy oraz reklamy prasowe związane z referendum organizowanym razem z wyborami parlamentarnymi. Kampania zachęcała do głosowania "4 x NIE" i jednocześnie uderzała w polityków ówczesnej opozycji.
Prokuratura Regionalna w Warszawie podkreśla, że Fundacja Orlen miała ponieść przez to szkodę majątkową wynoszącą niemal 4,7 mln zł. Była prezes nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Zarzuty dotyczą wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym, za co grozi nawet 10 lat więzienia.
Zobacz także
Polityczne billboardy i referendum z 2023 roku. Pieniądze z Fundacji Orlen zostały źle wykorzystane
Według ustaleń śledczych środki przekazane Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego zostały wykorzystane do finansowania szerokiej kampanii medialnej. Billboardy pojawiały się w wielu miejscach Polski, a reklamy prasowe miały mobilizować wyborców przed referendum z 15 października 2023 roku. Temat bardzo szybko wrócił do debaty publicznej po zmianie władz w Orlenie.
Referendum zawierało pytania dotyczące migrantów, wieku emerytalnego, wyprzedaży majątku państwowego i zapory na granicy z Białorusią. Ówczesny rząd namawiał do głosowania "4 x NIE", natomiast opozycja zachęcała do bojkotowania referendum. Frekwencja nie przekroczyła wymaganych 50 proc., dlatego wyniki głosowania nie były wiążące.
Fundacja Orlen pod lupą śledczych. Sprawa może utworzyć lawinę w spółkach Skarbu Państwa
Śledczy zabezpieczyli majątek byłej prezes Fundacji Orlen. Chodzi o trzy nieruchomości lokalowe oraz jedną nieruchomość gruntową obciążoną hipoteką przymusową przekraczającą 3 mln zł. Nowe władze Orlenu miały zgłosić sprawę po analizie wydatków fundacji i dokumentów związanych z darowiznami z końcówki 2023 roku.
Cała sprawa błyskawicznie stała się jednym z najmocniejszych polityczno-biznesowych tematów w Polsce. Połączenie gigantycznych pieniędzy, państwowej spółki, billboardów i referendum działa na internautów jak magnes. Eksperci przewidują, że proces może potrwać miesiącami i ujawnić kolejne szczegóły dotyczące finansowania politycznych kampanii wokół spółek Skarbu Państwa.
