
Kurs akcji Dino spada. Powodów jest parę. Gigant nie wypłaci inwestorom dywidendy. Do tego bykom nie pomaga groźba bezterminowego strajku generalnego, jaki może być ogłoszony za kilka dni. Oznacza to, że jedna z największych sieci sklepów w Polsce zostanie wręcz sparaliżowana.
Inwestorzy i zarząd Dino nie mają za sobą udanych dni. Okazuje się, że firma nie wypłaci tym pierwszym żadnej dywidendy. Do tego ponoć tylko kilka dni dzieli spółkę od strajku generalnego.
Dino z problemami
A miało być tak pięknie! Najpierw analitycy Noble Securities zauważyli, że Dino ma dysponować około 1,3 mld zł wolnych środków pieniężnych, co oznaczałoby wydanie tych pieniędzy na dywidendę. Sugerowano nawet kwotę: 8,2 zł na akcję.
Szybko jednak okazało się, że z pięknych wizji nic nie wyjdzie. Z dokumentów opublikowanych przed Zwyczajnym Walnym Zgromadzeniem Dino Polska wynika, że bonus dla wytrwałych inwestorów nie zostanie wypłacony.
"Zwyczajne Walne Zgromadzenie spółki postanawia podzielić zysk netto za rok obrotowy 2025 w kwocie 1,14 mld zł w ten sposób, że całość zysku zostaje przeznaczona na kapitał zapasowy", czytamy w dokumentach firmy.
Zobacz także
To można byłoby jednak jeszcze wybaczyć, gdyż spółka ogólnie nie wypłaca dywidend, głównie inwestując. Tylko w 1. kwartale 2026 r. otworzyła 62 nowe sklepy. W efekcie pod koniec marca 2026 r. pod jej logiem działało 3094 punktów.
Ta ostatnia liczba jest ważna, gdyż teraz te sklepy mogą przestać tymczasowo funkcjonować. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło portalowi Głos Wielkopolski, że związkowcy mają ogłosić strajk pracowników Dino.
Zbuntowany personel już wcześniej miał domagać się zwiększenia zatrudnienia, podwyżki wynagrodzeń o 900 zł i utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Doszło już do strajku ostrzegawczego, który, jak pisaliśmy na InnPoland, pozwolił wywalczyć podwyżki, ale na poziomie tylko 300 zł. Spór jednak trwa nadal.
Nastroju nie poprawiło z pewnością zwolnienie dyscyplinarne Katarzyny Kiwierskiej, działaczki związkowej, która interweniowała w sprawie niskich temperatur w sklepie w Sochaczewie.
Jakby tego było mało kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy zarejestrowali ponad 1300 naruszeń prawa pracy w działalności sieci. Związki zawodowe z kolei informowały o rzekomym zastraszaniu pracowników, którzy chcieli wziąć udział w strajku ostrzegawczym.
Jak wynika z polskiego prawa, związkowcy o planowanym strajku muszą poinformować pracodawcę z co najmniej 5-dniowym wyprzedzeniem.
Kurs akcji Dino spada
Na to wszystko nałożył się ogólnie spadkowy dzień na GPW. W efekcie za jedną akcję Dino wystarczy zapłacić nieco ponad 30 zł, co oznacza ponad 2,5 procent spadku. Od początku roku wierni inwestorzy stracili już 11 procent swojego kapitału. Jeżeli ktoś nabył akcje równy rok temu, dziś jest uboższy o 24 procent.
