
Rekordowy pakiet zamówień o wartości 60 miliardów złotych trafił do Huty Stalowa Wola. To historyczny moment dla polskiego sektora obronnego, finansowany w ramach unijnego programu SAFE. Kontrakty na setki nowoczesnych wozów bojowych i systemów artyleryjskich zapewnią wieloletnią stabilizację rodzimemu przemysłowi i tysiącom pracowników.
Huta Stalowa Wola podpisała, 30 maja 2026 roku, kontrakty na łączną wartość 60 miliardów złotych dla Sił Zbrojnych RP. To historyczny wynik dla polskiej branży zbrojeniowej, możliwy m.in. dzięki programowi SAFE. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej nie krył satysfakcji z faktu, że tak gigantyczne środki zasilą rodzimy przemysł i realnie wpłyną na modernizację polskiej armii.
"Przełomowy moment dla całego kraju"
– To przełomowy moment dla całego kraju i naszych sił zbrojnych – ogłosił wicepremier Kosiniak-Kamysz po zatwierdzeniu kontraktów na dostawy nowoczesnego sprzętu dla armii, cytowany w rządowym komunikacie.
Pełnomocnik Rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zwróciła uwagę na ogromną skalę finansowania, zauważając, że 60 mld zł to kwota porównywalna z budżetem, jaki na analogiczne cele dostaje Francja, a zarazem równowartość wsparcia dla sześciu innych europejskich państw łącznie. Dodała również, że czas na realizację zamówień jest ściśle określony – wszystkie zakontraktowane pojazdy i uzbrojenie muszą opuścić fabryki przed końcem 2030 roku.
– Te 60 mld zł to tyle, ile sześć krajów w sumie dostaje w UE. Te kraje razem dostają tyle z SAFE, ile my dzisiaj zostawiamy w rękach Stalowej Woli (...) – mówi Sobkowiak-Czarnecka.
SAFE jako fundament historycznego kontraktu
Cała ta operacja była możliwa dopiero po tym, jak Polska podpisała pożyczkę SAFE. 8 maja 2026 roku minister Domański i wicepremier Kosiniak-Kamysz przypieczętowali umowę na niskooprocentowaną pożyczkę z UE na prawie 185 mld zł.
Zobacz także
Zawarte w sobotę kontrakty to nie tylko potężne wsparcie finansowe dla zakładu, ale również ma być to krok milowy w zwiększaniu mocy wytwórczych krajowego sektora obronnego oraz realne wzmocnienie obronności na wschodniej granicy Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Co kupuje polska armia w Stalowej Woli?
W skład gigantycznego pakietu zamówień dla Wojska Polskiego weszły następujące systemy uzbrojenia oraz pojazdy wsparcia:
To efekt szerokiej ofensywy kontraktowej. Już wcześniej zapowiadano, że PGZ liczy na 100 mld zł z programu SAFE – flagowymi produktami w tej ofercie miały być właśnie Borsuk, Krab i Homar-K, czyli sprzęt, który dziś faktycznie trafia do kontraktów.
Te same pojazdy, które zasilą polską armię, mają szansę zarabiać też za granicą. Niedawno informowaliśmy, że Borsuki i Rosomaki trafią na eksport – zainteresowanie tymi konstrukcjami zgłaszają Słowacja, Arabia Saudyjska i Wietnam. To pokazuje, że nowe linie produkcyjne w Stalowej Woli mogą pracować nie tylko dla MON.
Rekordowy pakiet zamówień dla zakładu
Dla zakładów w Stalowej Woli te kontrakty to rekordowy pakiet zamówień, jakiego nie widziano tam od bardzo dawna. Dzięki realizacji programu SAFE Wojsko Polskie zyska setki sztuk nowoczesnego sprzętu artyleryjskiego i pojazdów bojowych. Dodatkowo inwestycja ta oznacza długofalową stabilizację i pewne miejsca pracy dla tysięcy pracowników.
Stalowa Wola nie jest zresztą jedynym miejscem, gdzie polska zbrojeniówka rośnie w siłę. Pokazuje to chociażby fakt, że Gorzów Wielkopolski rusza z produkcją rakiet – na ponad 100 hektarach powstanie polsko-koreańska fabryka pocisków do systemów Homar-K, czyli tych samych, dla których HSW wyprodukuje tysiąc wozów wsparcia.
