
W piątek 8 maja 2026 roku nastąpił historyczny moment. Minister finansów Andrzej Domański i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podpisali umowę SAFE, w ramach której Polska otrzyma nisko oprocentowaną pożyczkę z UE na prawie 185 mld zł. Aby to się udało, rząd toczył batalię z krytyką i wetem prezydenta Nawrockiego.
O 13:30 Polska stała się pierwszym krajem, który podpisał się pod pożyczką programu Supporting Armed Forces in Europe, czyli SAFE. Dzięki 43,7 mld euro, czyli prawie 185 mld zł, polski przemysł obronny dostanie skrzydeł. To może być przełomowy moment dla przyszłości kraju: gdy ten stanie się tak silny, by zniechęcić agresora.
Podpisano program SAFE
Podpis złożono w Warszawie. Po stronie polskiej umowę podpisali minister finansów Andrzej Domański i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, Brukselę reprezentowali komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius. Sygnatariuszami są też prezes zarządu BGK Mirosław Czekaj oraz Marta Postuła z zarządu BGK.
Umowa gwarantuje Polsce olbrzymi zastrzyk gotówki, na bardzo korzystnych warunkach pożyczki. Ten dług będziemy spłacać 55 lat, z czego pierwsze 10 lat tylko same odsetki. Oddamy więcej odsetek niż pożyczonego kapitału, jak przy każdym kredycie.
Polska zbrojeniówka jest gotowa te na pieniądze. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, tylko do końca maja ma zostać zawarte około 40 nowych kontraktów. Wszystko ma zostać wykorzystane na wzmocnienie potencjału polskiego przemysłu obronnego w ekspresowym tempie i zbudowania niezależności produkcyjnej. W całej Europie nasz kraj będzie największym beneficjentem programu. Polska Grupa Zbrojeniowa liczy na 100 mld zł z tego "tortu", które przypadną w udziale jej spółkom.
Według szefa MON Polska ma stanie się militarnym liderem regionu i jednym z najmocniejszych państw NATO na wschodniej flance Sojuszu. Oprócz tego to również sygnał o nowym kierunku w Unii Europejskiej celem budowania wspólnego bezpieczeństwa.
"Pożyczka SAFE reprezentuje nowy sposób myślenia w Brukseli" – powiedział Andrzej Domański w wywiadzie dla dziennika "Handelsblatt".
Zobacz także
Na podpisanie SAFE nie był gotowy prezydent Karol Nawrocki, wetując ustawę regulującą szerokie wykorzystanie środków, oraz opozycja. Pojawiły się nawet sugestie ze strony polityków PiS, że sygnatariusze dokumentu mogą w przyszłości stanąć przed Trybunałem Stanu. Żeby obejść problem prezydenckiego weta, rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, upoważniając szefów resortu obrony narodowej i finansów do podpisywania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE.
Andrzej Domański nazwał polityczne pogróżki "bzdurą" i zdementował również plotki, że Donald Tusk unika podpisu dokumentu z obawy przed konsekwencjami. Umowa SAFE ma nie różnić się wiele od kontraktów zawieranych z USA, do których prawica przychyla się bardziej niż do Brukseli.
Donald Tusk przemówił po podpisaniu SAFE
– Polska będzie bezpieczniejsza o blisko 185 miliardów złotych. Ta kwota będzie przeznaczona bezpośrednio – w Polskie bezpieczeństwo – powiedział premier Donald Tusk po ceremonii podpisania.
– Wszyscy mamy nadzieję, że ominie nas wielki konflikt. Ale wiemy, w jakich czasach żyjemy. Mamy nadzieję, że teraz polska armia sprosta każdym wyzwaniom – dodał, zwracając uwagę, że umowę podpisano w przedniu defilady w Moskwie.
Premier wskazał również, że te pieniądze są efektem negocjacji Polski ws. wzmocnienia obrony w UE i zmiany kierunku całej Wspólnoty.
– To Polska dzisiaj realnie rządzi w Europie, jeśli chodzi o te potrzebne zmiany. I robimy to po to, aby wzmocnić Europę, a nie ją osłabić – powiedział premier.
– Dzisiaj Polska, jutro Litwa! – podsumował. Łącznie 19 państw weźmie udział w programie SAFE.
