Czołg Borsuk. W tle poligon i flaga Unii Europejskiej.
PGZ liczy na 100 mld zł z programu SAFE. Taka kasa rzadko trafia się dwa razy Fot. Karolis Kavolelis/shutterstock Montaż:INNPoland.pl

Polska zbrojeniówka stoi dziś przed momentem, który może zmienić wszystko. Na stole leżą miliardy, które mogą zamienić się w nowoczesny sprzęt, miejsca pracy i realną siłę armii. Po dzisiejszym podpisaniu umowy dotyczącej programu SAFE, pytanie już nie brzmi czy, ale jak szybko te pieniądze zaczną pracować dla kraju nad Wisłą.

REKLAMA

Unijny program SAFE to jeden z największych finansowych impulsów dla przemysłu obronnego w Europie. Polska ma być jego największym beneficjentem, a do kraju może trafić nawet około 180 miliardów złotych. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa Polska Grupa Zbrojeniowa, która negocjuje właśnie dziesiątki umów. Stawką jest nie tylko produkcja dla wojska, ale też przyszłość całej branży.

Unijne miliardy z SAFE coraz bliżej Polski. PGZ chce być głównym beneficjentem

Skala robi wrażenie nawet na osobach przyzwyczajonych do dużych liczb. Polska Grupa Zbrojeniowa szacuje, że do jej spółek może trafić nawet 100 miliardów złotych z Unii Europejskiej. To pieniądze, które mają rozpędzić produkcję sprzętu dla Wojska Polskiego i zwiększyć możliwości całego sektora.

Za kulisami trwa prawdziwy maraton negocjacyjny. Około 30 zespołów pracuje nad podpisaniem umów wykonawczych, które zdecydują, gdzie dokładnie trafią środki. Czas ma znaczenie, bo pierwsze zaliczki mogą pojawić się już w najbliższych tygodniach. Każdy podpis to krok bliżej do uruchomienia produkcji na dużą skalę.

PGZ może zgarnąć nawet 100 mld zł z SAFE. Od Borsuka po "potwora z Tarnowa"

Lista projektów pokazuje, gdzie pójdą pieniądze z programu SAFE. Jednym z najważniejszych jest bojowy wóz piechoty Borsuk, który ma zastąpić przestarzały sprzęt używany przez wojsko. Pierwsze zamówienia już są, ale dzięki nowym środkom ich skala może wyraźnie wzrosnąć.

Równolegle rozwijane są systemy, które odpowiadają na nowe zagrożenia. Wśród nich jest słynny już "potwór z Tarnowa", czyli broń zaprojektowana do zwalczania dronów. Wojna w Ukrainie pokazała, że to właśnie takie technologie decydują dziś o przewadze. Polska chce nie tylko je mieć, ale też produkować i sprzedawać dalej.

PGZ celuje w rynki zagraniczne. Polska broń ma przyciągać miliardy z całego świata

Pieniądze z unijnego programu SAFE to nie tylko realizacja zamówień dla polskiej armii. Pojawia się znacznie większy plan. Globalne wydatki na zbrojenia rosną, a Europa przyspiesza inwestycje w bezpieczeństwo. To otwiera drzwi dla eksportu. Polska Grupa Zbrojeniowa już widzi ogromne zainteresowanie swoimi produktami. Mowa o systemach przeciwlotniczych, pojazdach wojskowych czy nowoczesnych radarach.

Do tego dochodzi współpraca międzynarodowa i budowanie wspólnych projektów z partnerami z całej Europy i nie tylko. Każdy kontrakt to nie tylko przychód, ale też budowanie pozycji na globalnym rynku. Na końcu wszystko sprowadza się do jednego. Te miliardy mogą zamienić się w realną przewagę, jeśli zostaną dobrze wykorzystane. Produkcja, eksport i nowe technologie mogą napędzić całą gospodarkę.