
Wydaje się, że zagraniczni inwestorzy nabierają przekonania, iż losy wojny w Ukrainie odwróciły się na jej korzyść i nie można przegapić szansy na udział w odbudowie kraju – ocenia "Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") pisze w środę, 3 czerwca, o rosnącym zainteresowaniu polskich inwestorów Ukrainą. Jako przykład podaje plany koncernu PKN Orlen. Prezes firmy Ireneusz Fąfara poinformował niedawno o rozpoczęciu rozmów o możliwości inwestycji Orlenu w ukraiński koncern naftowy Ukrnafta. "Nie byłby to pierwszy udział polskiej firmy w Ukrainie w tym roku. Rosnące zainteresowanie inwestorów może oznaczać zmianę trendu" – pisze dziennikarz "FAZ", Andreas Mihm.
Powołuje się na nowe dane wiedeńskiego Instytutu Międzynarodowych Porównań Gospodarczych, z których wynika, że w biegłym roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne w walczącej z rosyjską agresją Ukrainie były jeszcze w sumie o jedną czwartą niższe niż rok wcześniej.
"Nie spełniły się też obietnice inwestycyjne związane z umową o surowcach krytycznych zawartą z Waszyngtonem. Wygląda jednak na to, że wśród inwestorów panuje teraz przekonanie, iż losy wojny odwróciły się na korzyść Ukrainy i nie można przegapić szansy na udział w odbudowie" – ocenia. I cytuje wypowiedź Fąfary, który stwierdził: "Wierzymy, że wojna się skończy i że stroną zwycięską będzie Ukraina".
Polskie przejęcia w Ukrainie
"FAZ" wskazuje, że Orlen ma już rozbudowane relacje z Ukrainą. Do tego kraju trafia – jak pisze – prawie jedna piąta produkcji litewskiej rafinerii polskiego koncernu w Możejkach, a według Fąfary koncern sprzedaje tam rocznie około półtora miliona ton produktów rafineryjnych. Orlen sprzedaje też do Ukrainy importowany gaz skroplony LNG" – czytamy.
"W ostatnich miesiącach o kilku polskich firmach było głośno dzięki ich inwestycjom lub przejęciom w Ukrainie" – pisze Andreas Mihm. Podaje przykład ubezpieczyciela PZU, który w maju przejął w całości ukraińską spółkę zależną amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej MetLife. Dzięki jej 50-procentowemu udziałowi w rynku PZU wskoczyło na pierwsze miejsce w branży ubezpieczeń na życie i zdrowotnych w Ukrainie.
"Z kolei w kwietniu polski fintech ZEN.com przejął znacjonalizowany, niewypłacalny ukraiński JSC First Investment Bank (PINbank). Bank obsługuje, według własnych danych, setki tysięcy ukraińskich uchodźców w Europie. Od lat w Ukrainie działają polskie firmy logistyczne, takie jak Laude, oraz dostawca usług IT Euvic" – wylicza niemiecki dziennik.
Zobacz także
Rozwój relacji gospodarczych mimo sporów
Jak podkreśla, Polska jest jednym z największych zagranicznych inwestorów bezpośrednich w Ukrainie. Według Narodowego Banku Ukrainy polskie inwestycje bezpośrednie w tym kraju wzrosły w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku o 63 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając wartość 215 milionów dolarów.
W 2024 roku wzrost ten wynosił 21 procent (do 231 milionów dolarów). "FAZ" przytacza dane z ukraińskiej strony internetowej GMK-Center, według których skumulowana wartość inwestycji bezpośrednich w Ukrainie na 30 września 2025 r. wyniosła 1,46 mld dolarów.
Jak pisze niemiecka gazeta, pomimo pewnych sporów, na przykład dotyczących importu produktów rolnych z Ukrainy, stosunki gospodarcze między Ukrainą a Polską stale się rozwijają także po rosyjskiej inwazji. Wzrósł przede wszystkim polski eksport – od 2021 roku z pięciu do ośmiu miliardów dolarów. "Polska korzysta też z międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy – wiele firm osiedliło się w specjalnych strefach ekonomicznych na wschodniej granicy, żeby stamtąd, w bezpiecznych warunkach, przygotowywać i prowadzić działalność na Ukrainie" – wskazuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Opracowanie: Anna Widzyk






