
Kiedy kawa stanieje? To pytanie zadaje sobie wielu Polaków po miesiącach rekordowych podwyżek. Najnowsze dane pokazują, że kawa mielona nadal jest znacznie droższa niż rok temu, ale rynek wysyła sygnały, że najgorszy okres może być już za nami. Eksperci przewidują więcej promocji i wolniejsze tempo wzrostu cen.
W ciągu ostatniego roku kawa w sklepach wyraźnie podrożała, szczególnie kawa mielona. Jej ceny rosły średnio o 25–35 proc. rok do roku, a największy wzrost odnotowano we wrześniu 2024 roku o 36,1 proc. W tym roku podwyżki nadal są odczuwalne i wynoszą od około 10 do 30 proc. W maju kawa mielona była średnio o 13,2 proc. droższa niż rok wcześniej.
To efekt długiej serii podwyżek. Eksperci już wcześniej zwracali uwagę, że dawno nie widzieliśmy tak drogiej kawy, wzrosty ceny o ponad 20 proc. dotykały bowiem kolejnych segmentów rynku.
Kawa rozpuszczalna drożała znacznie wolniej niż mielona. W ciągu ostatniego roku jej ceny rosły maksymalnie o około 23 proc. rok do roku, jednak w tym roku tempo podwyżek wyraźnie spadło do 6–15 proc. W maju ceny były nawet o 2,2 proc. niższe niż rok wcześniej. Zdaniem analityków może to być sygnał, że rynek stopniowo się stabilizuje po okresie dużych podwyżek.
Kawa mielona i rozpuszczalna. Różne tempo wzrostu cen
Dane UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy Blix z okresu od maja ubiegłego roku do maja tego roku pokazują, że ceny kawy nadal rosną, ale nie w każdym segmencie w takim samym tempie. Można to dostrzec wyraźnie, gdy prześledzić, jak kawa drożeje, rosnące ceny kawy mielonej i rozpuszczalnej rozkładają się między segmentami.
Najbardziej drożeje kawa mielona, natomiast kawa rozpuszczalna wykazuje coraz większą stabilizację. Eksperci zwracają uwagę, że obecne ceny kawy są już trwale wyższe niż przed kryzysem surowcowym i nie jest to jedynie chwilowy efekt inflacji.
– Rynek coraz mocniej odczuwa skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak susze, nieregularne opady i wzrost temperatur. To przekłada się na większą zmienność podaży oraz trwałe podniesienie kosztów produkcji surowca, szczególnie w przypadku arabiki, która ma znaczenie w segmencie kawy mielonej i premium. Jest on bardziej wrażliwy na zmiany kosztów i jakości surowca. Warto też pamiętać, że w części rynku konsumenci wybierający kawę mieloną – zwłaszcza lepszych marek – częściej kierują się jakością i smakiem, co zmniejsza elastyczność cenową popytu i może ułatwiać producentom większą możliwość przerzucania kosztów na sklepową półkę – powiedziała Julia Pryzmont z Hiper-Com Poland.
Dlatego kawa mielona pozostaje najbardziej podatna na wzrosty cen. To produkt silnie uzależniony od kosztów surowca, logistyki, energii i opakowań. Jest najczęściej kupowaną kawą do użytku domowego.
Inaczej wygląda sytuacja w segmencie kawy rozpuszczalnej, który cechuje większa odporność na wahania cen. Wynika to m.in. z dłuższych kontraktów zakupowych, większego udziału robusty oraz lepszej optymalizacji kosztowej producentów.
Według ekspertów rynek detaliczny osiągnął już granicę akceptacji cenowej. Konsumenci częściej szukają tańszych alternatyw lub ograniczają zakupy. Jednocześnie notowania arabiki są obecnie niższe rok do roku o ok. 11 proc., podczas gdy robusta lekko wzrosła. To ważna zmiana w porównaniu do poprzednich lat, gdy obie odmiany osiągały rekordowe poziomy cenowe.
Zobacz także
Kiedy spadną ceny kawy w sklepach? Efekt opóźnienia rocznego
Przełożenie cen surowców na ceny w sklepach jest mocno opóźnione. Według analiz FAO około 80 proc. zmian cen surowca trafia do cen detalicznych dopiero po 8–11 miesiącach, a pełen efekt może rozkładać się nawet na kilka lat. To znaczy, że obecne spadki cen arabiki mogą być odczuwalne dla konsumentów dopiero w drugiej połowie 2026 roku.
– Rynek detaliczny reaguje wolniej z kilku powodów. Po pierwsze, producenci i sieci handlowe pracują na kontraktach terminowych i zapasach kupowanych z wyprzedzeniem. Po drugie, sama cena ziarna to tylko część kosztu końcowego produktu. Duże znaczenie mają także energia, transport, kurs dolara, opakowania, logistyka i marże detaliczne. Na rynku np. szacuje się, że 1-procentowy wzrost cen surowca przekłada się w UE jedynie na około 0,24% wzrostu ceny detalicznej po kilkunastu miesiącach – zauważa Karina Gręda z Hiper- Com Poland.
Nie należy jednak spodziewać się szybkich i dużych obniżek cen kawy w sklepach. Bardziej prawdopodobne jest pojawienie się większej liczby promocji i rabatów oraz silniejsza rywalizacja cenowa między sieciami handlowymi. Przykładowo Biedronka przecenia nowy towar luksusowy, tak tanio prędko nie będzie, a takie akcje rabatowe stają się główną bronią dyskontów w walce o klienta.
Eksperci przypominają również, że na cenę kawy wpływa nie tylko koszt samych ziaren. Znaczenie mają także wydatki związane z energią, transportem, opakowaniami czy kursem dolara. Dlatego spadki cen surowca nie przekładają się od razu na niższe ceny w sklepach.
Zmieniają się także nawyki zakupowe konsumentów. Klienci częściej szukają promocji, wybierają marki własne sklepów oraz tańsze produkty. W efekcie sieci handlowe mogą częściej oferować kawę w atrakcyjnych cenach, aby przyciągnąć kupujących, co dodatkowo zwiększy konkurencję między sklepami, zwłaszcza dyskontami.






