
Ceny ropy gwałtownie spadają po doniesieniach o przełomie w relacjach USA–Iran i planowanym odblokowaniu Cieśniny Ormuz. Brent i WTI tracą kilka procent, a rynek szybko wycenia spadek ryzyka geopolitycznego na Bliskim Wschodzie.
Według najnowszych notowań z porannej sesji (ok. 8:00–9:00 czasu w Polsce), w trakcie ostatniej aktualizacji rynku:
Cena ropy Brent obniżyła się o około 3,5–4 proc., schodząc w okolice 83–84 dolarów za baryłkę. Jeszcze mocniej traciła amerykańska ropa WTI, która spadła o ponad 4 proc., do poziomów bliskich 80–81 dolarów. Były to najniższe poziomy od początku marca, czyli od momentu wcześniejszego zaostrzenia sytuacji wokół Cieśniny Ormuz.
Przełom na rynku paliw. Porozumienie USA-Iran wywołało krach cen ropy
Według najnowszych doniesień USA i Iran uzgodniły wstępne porozumienie, które zakłada wygaszenie konfliktu oraz stopniowe przywrócenie swobodnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Formalne podpisanie umowy ma nastąpić w piątek w Szwajcarii. Jak podają irańskie media, dokument ma mieć formę kilkunastopunktowego memorandum obejmującego m.in. kwestie sankcji i bezpieczeństwa żeglugi.
Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa nawet około 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, została w ostatnich miesiącach częściowo sparaliżowana po eskalacji napięć militarnych w regionie. Jeszcze niedawno ceny ropy poszybowały po ataku USA na Iran, a eksperci ostrzegali, że za wojnę Polacy zapłacą dziurami w drogach. Oczekiwanie na ponowne otwarcie szlaku natychmiast obniżyło tzw. premię za ryzyko, która wcześniej windowała ceny surowca.
Oczekiwanie na jej ponowne otwarcie natychmiast obniżyło tzw. premię za ryzyko, która wcześniej windowała ceny surowca.
Do sprawy odniósł się Donald Trump, "Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich! Niniejszym w pełni upoważniam do bezpłatnego otwarcia Cieśniny Ormuz i jednocześnie upoważniam do natychmiastowego zniesienia blokady morskiej Stanów Zjednoczonych" - napisał prezydent USA we wpisie na platformie Truth Social.
I dodał: "Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie!".
Rynek już wcześniej pokazywał, jak działa ten mechanizm gdy Iran otwiera cieśninę Ormuz, ceny paliw na giełdach od razu zaczęły szaleć, a notowania ropy reagowały w ciągu minut.
Jednocześnie pojawiają się informacje, że szczegóły porozumienia nie są jeszcze całkiem jednoznaczne, różne strony mogą inaczej je interpretować. Według irańskich agencji Teheran miałby zachować część wpływu na kontrolę żeglugi w regionie, co sugeruje, że powrót do pełnej normalności może potrwać i przebiegać stopniowo, a nie od razu w pełni jednolicie.
Przez ostatnie miesiące trwała wojna nerwów wokół Iranu, a rakiety na Bliskim Wschodzie uderzały w portfel Polaka – każda zmiana retoryki potrafiła wywołać gwałtowne ruchy cen.
Zobacz także
Czy to trwały spadek cen ropy?
Według analiz rynkowych nawet po formalnym otwarciu szlaku powrót do pełnej stabilności może potrwać. Ograniczenia logistyczne i stopniowe przywracanie łańcuchów dostaw mogą sprawić, że ceny ropy nie spadną od razu do poziomów sprzed kryzysu.
Na rynkach finansowych reakcja była szybka i wyraźna. Spadek cen ropy poprawił nastroje inwestorów i zwiększył skłonność do podejmowania ryzyka. Jeszcze w szczycie kryzysu szły ropa, złoto i dolar w górę, a globalny strach po atakach na Iran napędzał ucieczkę do bezpiecznych aktywów – teraz ten kierunek zaczął się odwracać.
Tańsza ropa może mieć też szersze skutki dla gospodarki. Mniej kosztowna energia oznacza mniejszą presję na wzrost cen, czyli inflację, co z kolei może wpływać na to, jak banki centralne ustawiają stopy procentowe. Dlatego inwestorzy uważnie obserwują teraz przede wszystkim decyzje Rezerwy Federalnej w USA oraz wcześniejsze ruchy Europejskiego Banku Centralnego.
Mimo obecnych wzrostów i poprawy nastrojów analitycy zwracają uwagę, że sytuacja na rynku surowców nie musi się od razu uspokoić. Powrót do pełnej stabilności może potrwać, a w najbliższych dniach nadal możliwe są wahania cen.
Źródło: Bankier, Money.pl






