Robotnik z małą małpką na dłoni. w tle teren budowy
Małpki tracą grunt pod nogami. Nadchodzi rewolucja, której boi się cała branża Fot. Chokniti-Studio/shutterstock CanvaAI/Canva Montaż: INNPoland.pl

Czy znasz ten moment, kiedy wchodzisz rano do sklepu po bułki, a przed tobą ustawia się kolejka osób, które zamiast robić zakupy, polują na małpki? Ten widok od lat jest częścią polskiej codzienności. Teraz jednak nad małymi butelkami z alkoholem zbierają się czarne chmury. Rząd zapowiada zmiany, które mogą wywołać prawdziwą rewolucję na rynku.

REKLAMA

Ministerstwo Klimatu zapowiada, że po wakacjach rozpocznie prace nad rozszerzeniem systemu kaucyjnego. Na celowniku znalazły się przede wszystkim małpki, czyli szklane butelki po alkoholu o pojemności do 200 ml. Sprzedawcy już teraz zastanawiają się jak mocno uderzy to w ich lokalne biznesy.

Małpki w Polsce sprzedają się w ogromnych ilościach. W ciągu ostatnich 12 miesięcy kupiliśmy ich aż 494 mln

Sprzedaż małych butelek alkoholu w Polsce stopniowo spada, ale skala tego rynku nadal robi ogromne wrażenie. Według danych NielsenIQ i CMR Polacy kupili w ciągu ostatnich 12 miesięcy 494 mln małpek. To o 13 mln mniej niż rok wcześniej, ale małe butelki alkoholu wciąż są popularne.

Największy ruch widać przede wszystkim w piątki i soboty. Sprzedaż koncentruje się wtedy między godziną 17 a 20. Wciąż znaczący pozostaje także poranny handel. Dane pokazują, że ponad jedna piąta obrotów przypada na godziny przed południem. Na małpki Polacy wydali w ostatnim roku około 6,3 mld zł. Wartość całego rynku alkoholu przekroczyła 51 mld zł.

Ministerstwo Klimatu zapowiada kaucje za małpki. Rewolucja na rynku wzbudza strach

Temat wrócił z dużą siłą po wypowiedzi minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski. W mediach społecznościowych przypomniała, że już podczas prac nad ustawą opowiadała się za objęciem małpek systemem kaucyjnym. Jak zaznaczyła, gdy logistyka obecnego systemu będzie działać sprawnie, resort chce rozszerzyć listę opakowań objętych kaucją.

Zwolennicy zmian wskazują na prosty argument. Miliony małych butelek trafiają każdego roku do lasów, rowów, parków i na pobocza dróg. Wprowadzenie kaucji miałoby zachęcić konsumentów do ich zwracania i zwiększyć poziom recyklingu.

Pojawiają się również głosy, że małpki powinny być traktowane jako wartościowy surowiec, a nie zwykły odpad zalegający w przestrzeni publicznej.

Właściciele małych sklepów alarmują. Stawką są tysiące miejsc sprzedaży

Najwięcej obaw zgłaszają właściciele niewielkich sklepów. Polska Izba Handlu ostrzega, że rozszerzenie systemu oznaczałoby konieczność obsługi dodatkowych setek tysięcy ton odpadów rocznie. To wymaga dodatkowej pracy oraz nowych inwestycji związanych z przechowywaniem i odbiorem opakowań.

Branża podkreśla, że wiele małych placówek już dziś odczuwa skutki działania systemu kaucyjnego. Według przedstawianych szacunków część sklepów notuje straty sięgające 2-2,5 tys. zł miesięcznie. W ciągu ostatniej dekady z polskiego rynku zniknęło blisko 25 tys. małych sklepów. Właściciele obawiają się, że kolejne obowiązki mogą przyspieszyć ten proces.

Najbliższe miesiące pokażą, czy małpki rzeczywiście trafią do systemu kaucyjnego. Dla klientów czy producentów alkoholu albo właścicieli sklepów może to być jedna z największych zmian na rynku od wielu lat.