Andrzej Domański z mikrofonem. W tle sala Sejmowa.
Podatek Belki idzie do kosza. Sejm przyjął ustawę, ale jak zwykle jest haczyk Fot. Nowaczyk/shutterstock Andrzej Domański/gov.pl

Czy właśnie kończy się jeden z najbardziej nielubianych podatków w Polsce? Sejm przyjął ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI), które mają pozwolić Polakom oszczędzać i inwestować nawet do 100 tys. zł bez podatku Belki. Brzmi jak rewolucja. Pojawia się jednak nowy mechanizm, który może sprawić, że część inwestorów i tak zapłaci dodatkową daninę.

REKLAMA

W piątek 3 lipca Sejm uchwalił ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Za głosowało 427 posłów, przeciw było pięciu, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Teraz przepisy trafią do Senatu. Jeśli proces legislacyjny zakończy się zgodnie z planem, OKI zaczną działać od 1 stycznia 2027 r. Rząd przekonuje, że to największa zmiana dla indywidualnych inwestorów od lat.

Podatek Belki idzie do kosza. Tak mają działać konta Osobiste Konta Inwestycyjne

Nowe przepisy zakładają, że aktywa inwestycyjne zgromadzone na OKI będą zwolnione z podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. Chodzi przede wszystkim o akcje oraz jednostki funduszy inwestycyjnych. W przypadku produktów oszczędnościowych, takich jak lokaty czy obligacje, limit będzie znacznie niższy i wyniesie 25 tys. zł. Każdy pełnoletni obywatel będzie mógł posiadać jedno takie konto.

Rząd nie ukrywa, że celem jest zachęcenie Polaków do inwestowania. Minister finansów Andrzej Domański napisał na platformie X:

"Sejm przyjął ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Do 100 tys. zł bez podatku. To największa od lat zmiana dla indywidualnych inwestorów i największy projekt budowy krajowego kapitału napędzającego rozwój polskiej gospodarki". Według szacunków Ministerstwa Finansów dzięki OKI na warszawską giełdę może trafić około 25 mld zł do 2030 r. i nawet 74 mld zł do 2040 r.

Sejm uchwalił ustawę o OKI. Podatek Belki znika, ale pojawia się nowy haczyk

Największe emocje budzi zapis dotyczący środków przekraczających ustawowe limity. W takim przypadku inwestor nie zapłaci już klasycznego podatku od zysków kapitałowych, ale może zostać objęty nowym podatkiem od wartości aktywów. Rząd zapewnia, że stawka nie przekroczy 1 proc. i będzie wyliczana według specjalnego algorytmu uwzględniającego m.in. czas posiadania aktywów oraz ich wycenę.

Ten element wywołał falę komentarzy w social mediach. Część osób zwraca uwagę, że nowa danina może zostać naliczona od wartości zgromadzonych środków, a nie wyłącznie od wypracowanego zysku. Przy dużych kwotach sytuacja może być bardziej skomplikowana niż w przypadku obecnego podatku Belki wynoszącego 19 proc. od osiągniętego dochodu.

Osobiste Konta Inwestycyjne. Kto zyska najwięcej na nowych przepisach?

Największymi beneficjentami mają być osoby regularnie inwestujące na giełdzie i budujące kapitał przez wiele lat. Dla nich limit 100 tys. zł bez podatku może oznaczać realne oszczędności. Korzyści odczują również ci, którzy dopiero zaczynają inwestować i do tej pory obawiali się skomplikowanych rozliczeń podatkowych.

Znacznie mniej entuzjazmu widać wśród osób trzymających oszczędności głównie na lokatach. Limit 25 tys. zł sprawia, że potencjalne korzyści będą tam zdecydowanie mniejsze. Po głosowaniu w Sejmie temat podatku Belki wrócił na pierwsze strony portali finansowych.

Sonda

Czy rząd powinien całkowicie usunąć Podatek Belki, zamiast tworzyć nowe rozwiązania?

5 odpowiedzi