
W gdańskim porcie od kilkunastu godzin trwa dramatyczna akcja gaśnicza. Ogień wybuchł w ładowni statku przewożącego złom pod banderą Panamy. Na miejscu pracuje około 100 strażaków, a pożar nie został jeszcze opanowany. Służby rozstawiły również specjalne zapory na wodzie, aby zapobiec skażeniu Zatoki Gdańskiej.
Do pożaru doszło w czwartek późnym wieczorem przy Nabrzeżu Szczecińskim w porcie w Gdańsku. Ogień pojawił się w ładowni wypełnionej złomem, co znacząco utrudnia działania ratowników. Strażacy gaszą pożar zarówno z lądu, jak i z wody przy użyciu statków gaśniczych. Jak podkreślają służby, największym wyzwaniem jest dotarcie do ukrytych głęboko zarzewi ognia znajdujących się pomiędzy tonami metalowych odpadów. Akcja może potrwać jeszcze wiele godzin.
Pożar masowca w Gdańsku. Ogień wybuchł w ładowni pełnej złomu
Alarm podniesiono w czwartek o godzinie 22.32. Płomienie pojawiły się na masowcu Sion Star pływającym pod banderą Panamy, który był zacumowany przy Nabrzeżu Szczecińskim. Według informacji przekazanych przez straż pożarną źródło pożaru znajduje się głęboko w ładowni, gdzie magazynowany był złom.
Rodzaj ładunku sprawia, że akcja jest wyjątkowo trudna. Strażacy muszą stopniowo wydobywać metalowe odpady przy pomocy specjalnych chwytaków przeładunkowych. Każda partia złomu trafia na nabrzeże i jest dokładnie przelewana wodą, aby wyeliminować ukryte zarzewia ognia.
Walka z ogniem trwa całą noc. 100 strażaków i statki gaśnicze
W działania zaangażowano około 100 strażaków oraz blisko 25 samochodów pożarniczych. W akcji uczestniczą również dwa statki gaśnicze, które podają wodę bezpośrednio od strony kanału portowego. Ze względu na skalę zdarzenia dowodzenie przejął Pomorski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.
Służby podkreślają, że pożar nie został jeszcze zlokalizowany. Oznacza to, że ogień nadal może rozprzestrzeniać się wewnątrz ładowni. Strażacy nie przewidują gwałtownej eskalacji sytuacji, jednak przyznają, że dogaszanie może potrwać wiele kolejnych godzin.
Zobacz także
Strażacy walczą z żywiołem w Zatoce Gdańskiej. Zapory na wodzie i dobra wiadomość dla mieszkańców
Równolegle do akcji gaśniczej prowadzone są działania związane z ochroną środowiska. Profilaktycznie rozstawiono specjalne zapory, które mają uniemożliwić przedostanie się zanieczyszczonej wody popożarowej do Zatoki Gdańskiej. To standardowa procedura stosowana przy dużych pożarach w rejonach portowych.
Jak dotąd nie odnotowano osób poszkodowanych. Załoga statku zdążyła wcześniej podjąć próbę ugaszenia ognia zgodnie z procedurami okrętowymi i nie wymagała ewakuacji. Straż pożarna uspokaja również mieszkańców, że obecnie nie ma zagrożenia dla okolicznych dzielnic, a gdyby sytuacja się zmieniła, natychmiast uruchomiony zostałby alert RCB.






