
Linie lotnicze Ryanair wydały oficjalne ostrzeżenie dla rodzin przygotowujących się do wakacyjnych wyjazdów. Zdaniem przewoźnika, unijny system kontroli paszportowej przy wjeździe i wyjeździe (EES) nie jest gotowy na letni szczyt ruchu, co grozi chaosem w kolejkach i katastrofą transportową podczas wakacji szkolnych.
System kontroli granicznej Entry/Extit System (EES) wszedł w życie 10 kwietnia 2026 roku. Od tamtej pory zdarzyło mi się widzieć go raz w działaniu, gdy obsługa lotniska powstrzymała mężczyznę przed wejściem do samolotu, ale nie odczułem wydłużenia procedur. Teraz nadchodzi sezon letni i zdaniem linii lotniczej Ryanair, to się zmieni. Firma apeluje do europejskich rządów, w tym polskiego, o zawieszenie i przełożenie wdrożenia przepisów na wrzesień.
Skanowanie twarzy i gigantyczne zatory
Unijne lotniska idą na walkę z nielegalnymi migrantami, co może wydłużyć kolejki. Nowe kontrole mogą wymagać od podróżnych skanowania paszportów, pobierania odcisków palców oraz wykonywania zdjęcia twarzy. Jak alarmuje Ryanair, obecna infrastruktura lotniskowa nie jest gotowa na obsługę tak dużej liczby pasażerów spodziewanej w szczycie sezonu. Głównymi problemami są niewystarczająca liczba personelu, brak odpowiedniej liczby specjalnych kiosków oraz ogólny brak gotowości systemów informatycznych.
Część portów już dziś próbuje nadgonić braki technologiczne – opisywaliśmy na INNPoland.pl, że lotnisko w Katowicach przyspiesza odprawy dzięki nowym automatycznym bramkom ABC.
Wedle danych przewoźnika utrudnienia widoczne są już na wielu popularnych lotniskach w Europie. Wśród portów doświadczających dotkliwych zatorów wymieniane są m.in. Kraków, Teneryfa Południowa, Palma, Alicante, Malaga, Mediolan Bergamo oraz Paryż Beauvais. Wraz z nadejściem najbardziej ruchliwych tygodni lata sytuacja może się jeszcze pogorszyć. W związku z tym Ryanair informuje klientów o ewentualnych utrudnieniach przy lotach poza strefę Schengen i oficjalnie zaleca pasażerom wcześniejsze przybycie na lotnisko, by zapobiec spóźnieniom.
Z powodu sezonu wakacyjnego i nowego systemu, nawet Australijczycy odradzają podróż do Europy.
Zobacz także
Brak reakcji polskiego rządu
Przedstawiciele linii lotniczej zgłosili swoje głębokie obawy do rządów krajów najbardziej narażonych na kryzys. Pismo w tej sprawie otrzymał m.in. polski minister Marcin Kierwiński. Przewoźnik wezwał w nim do ochrony konsumentów w tym kluczowym okresie i odroczenia wdrożenia EES do września, na co bezpośrednio zezwala prawo Unii Europejskiej. Polskie władze do tej pory nie udzieliły Ryanairowi żadnej odpowiedzi.
Inne kraje UE, jak choćby Grecja, zdecydowały się już na taki krok i przełożyły wdrożenie systemu na wrzesień, argumentując to ochroną pasażerów. Do podobnego działania ponownie linie lotnicze wezwały Polskę. To nie pierwszy raz, gdy Ryanair nie kryje oburzenia wobec unijnych przepisów.
"Pasażerowie i rodziny nie powinni służyć jako króliki doświadczalne dla niedopracowanego systemu kontroli paszportowej, który tego lata grozi powstaniem długich kolejek, spóźnionymi lotami i niepotrzebnym stresem na lotniskach" – komentuje Neal McMahon, Chief Operations Officer w Ryanair, cytowany w informacji prasowej.






