Osoby siedzące przy ognisku. Ognisko w ogrodzie lub na działce. Czy grozi za to mandat?
Ognisko w ogrodzie lub na działce. Czy grozi za to mandat? fot. Natalia Kat-Gor Photo / Shutterstock

Sezon urlopowy trwa, ale tradycyjne ognisko na działce może słono kosztować. Nowe przepisy przeciwpożarowe zniosły łagodne nagany – teraz mandaty sięgają tysięcy złotych, a na terenie ROD grozi nawet utrata gruntu. Dowiedz się, kiedy rozpalenie ognia w ogródku skończy się wizytą policji lub straży.

REKLAMA

Ciepłe letnie wieczory sprzyjają spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Dla wielu Polaków szczytem relaksu jednak nie jest wcale nowoczesny grill gazowy, a tradycyjne ognisko z kiełbaskami na patykach. Gdy dysponujemy własną posesją, wydaje się to rzeczą naturalną – w końcu "wolnoć Tomku w swoim domku". Rzeczywistość prawna w Polsce bywa jednak znacznie bardziej skomplikowana. W czasach, gdy donos na sąsiada jest łatwiejszy niż kiedykolwiek, jeden nieostrożny ruch lub złośliwy sąsiad mogą sprawić, że wieczór zakończy się wizytą służb i mandatem.

Ognisko na posesji. Co na to polskie prawo?

W polskich przepisach nie znajdziemy jednego, kategorycznego zapisu, który wprost zakazywałby rozpalania ogniska na terenie prywatnej posesji. Kluczowe znaczenie ma tutaj jednak cel, w jakim rozniecamy ogień.

Jeśli zależy nam wyłącznie na celach rekreacyjnych czy kulinarnych (jak pieczenie wspomnianych kiełbasek czy ziemniaków), prawo daje nam zielone światło. Podobnie zresztą jak przy grillowaniu. Niejeden majówkowy mandat za grilla pokazał, że beztroska bywa kosztowna. Zielone światło obowiązuje bowiem pod jednym, fundamentalnym warunkiem: musimy bezwzględnie przestrzegać przepisów przeciwpożarowych.

Sztywne odległości. Tych zasad musisz bezwzględnie przestrzegać

Według rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącego ochrony przeciwpożarowej, na terenie posesji oraz w jej bezpośrednim sąsiedztwie surowo zabrania się podejmowania działań, które mogłyby doprowadzić do wybuchu pożaru lub ułatwić rozprzestrzenianie się ognia. Jak czytamy w rządowym komunikacie, w szczególności zakazane jest:

  • Rozniecanie ognia i wyrzucanie rozżarzonego popiołu lub żużla w miejscach, w których mogłoby to doprowadzić do zajęcia się pobliskich przedmiotów czy roślinności.
  • Magazynowanie pod gołym niebem materiałów łatwopalnych (w tym ściętych gałęzi, liści, chrustu czy innych odpadów ogrodowych) w odległości mniejszej niż 4 metry od płotu sąsiada.
  • Korzystanie z otwartego ognia oraz palenie papierosów bliżej niż 10 metrów od miejsc, w których składowane są palne plony (np. stogi siana, słoma) lub gdzie prowadzone są prace polowe.
  • Wywoływanie ryzyka pożarowego w lasach, na łąkach, torfowiskach oraz na terenach śródleśnych. Zakaz rozpalania ognia poza miejscami specjalnie do tego wyznaczonymi obowiązuje również w pasie do 100 metrów od linii lasu — szczególnie wtedy, gdy służby ogłaszają ekstremalne zagrożenie pożarowe w lasach.
  • Jeśli przypilnujesz tych wymogów, możesz być spokojny, gdyż nie grożą ci żadne kary.

    Pułapka bioodpadów i lokalne zakazy podczas suszy

    Jak podkreśla komunikat, ustawa o odpadach kategorycznie zabrania niszczenia czy przetwarzania śmieci poza specjalistycznymi instalacjami. Istnieje od tego tylko jeden, rzadki wyjątek. Przepisy pozwalają na spalanie zgromadzonych gałęzi czy liści w ogrodzie wyłącznie wtedy, gdy dana gmina w ogóle nie prowadzi selektywnej zbiórki odpadów biodegradowalnych.

    Ponadto lokalne samorządy mogą wprowadzać własne restrykcje. W czasie ekstremalnych susz gminy mają prawo czasowo zakazać używania otwartego ognia, a nadleśnictwa wprowadzają okresowe zakazy wstępu do lasu, co automatycznie odcina możliwość rozpalania ognisk w ich sąsiedztwie.

    Koniec z pobłażliwością. Mandaty wzrosły do 5 tysięcy złotych

    Warto jednak pamiętać, że w 2026 roku drastycznie zaostrzono kary za łamanie zasad bezpieczeństwa pożarowego. Surowsze kary za wypalanie traw i ognisko w lesie to element szerszej nowelizacji przepisów. Za nieostrożne obchodzenie się z ogniem, brak nadzoru nad paleniskiem czy złamanie bezpiecznych odległości maksymalny mandat wzrósł z 500 zł do aż 5 tys. zł (lub do 6 tys. zł przy zbiegu kilku wykroczeń).

    To ta sama fala regulacji, w ramach której głośno zrobiło się o mandaty za grilla i balkonowe kwiaty. Z przepisów całkowicie wykreślono też łagodną karę nagany. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 30 tys. zł, a sprawcy grozi dodatkowo kara aresztu lub ograniczenia wolności.

    Czy można palić ognisko na ROD? Bezwzględny regulamin dla działkowców

    Sytuacja wygląda jednak inaczej jeśli chodzi o Rodzinne Ogródki Działkowe. O ile właściciel domu jednorodzinnego odpowiada przed ogólnym prawem krajowym, o tyle działkowca wiąże dodatkowo wewnętrzny regulamin PZD (Polskiego Związku Działkowców).

    Jak można przeczytać na stronie Polskiego Związku Działkowców, na działkach ROD obowiązuje bezwzględny zakaz rozniecania ognia. Przepisy te zabraniają zarówno tradycyjnych ognisk rekreacyjnych, jak i palenia gałęzi czy liści podczas robienia porządków.

    Na działkach obowiązują takie same kary jak poza nimi, ale możemy mieć również problem z zarządem ROD. Za łamanie regulaminu można dostać nawet wypowiedzenie umowy dzierżawy naszej działki.

    Sonda

    Jak oceniasz drastyczne zaostrzenie kar za nieostrożne obchodzenie się z ogniem na terenach prywatnych?

    8 odpowiedzi