
W Polsce ubywa aptek, ale pacjenci wydają na leki coraz więcej. Z danych GUS wynika, że w 2025 roku liczba aptek i punktów aptecznych ponownie spadła, a sprzedaż leków na receptę przekroczyła 33 mld zł.
GUS podaje, że pod koniec 2025 roku w Polsce działało 11 tys. aptek i 1,1 tys. punktów aptecznych. W ciągu roku liczba aptek spadła o 1,8 proc., a punktów aptecznych o 0,2 proc.
Od kilku lat utrzymuje się trend zmniejszania liczby placówek oraz zatrudnionych w nich techników farmaceutycznych. W całym sektorze pracowało 54,1 tys. osób, w tym 25,4 tys. farmaceutów i 28,7 tys. techników farmaceutycznych. W porównaniu z 2024 rokiem liczba farmaceutów zmniejszyła się o 3,3 proc., a techników o 3,6 proc.
Apteki w Polsce. Sprzedaż leków bije rekordy
Mimo malejącej liczby aptek sprzedaż leków na receptę wyraźnie przyspieszyła. W 2025 roku osiągnęła wartość 33,4 mld zł, co oznacza wzrost o 13,1 proc. rok do roku. Liczba zrealizowanych recept zwiększyła się znacznie wolniej – o 0,4 proc. – do 515,6 mln. Niemal wszystkie recepty, bo 97,8 proc., wystawiono w formie elektronicznej.
Rynek napędzają zwłaszcza preparaty kupowane bez refundacji – to segment, w którym Ozempic i Mounjaro biją rekordy sprzedaży, Polacy chudną, a rynek rośnie do rozmiaru XXL.
Refundacja Narodowego Funduszu Zdrowia stanowiła 45,9 proc. wartości sprzedanych leków na receptę.
Średnio jedna apteka lub punkt apteczny przypadały na 3089 mieszkańców, czyli o 40 osób więcej niż przed rokiem. Największe obciążenie placówek odnotowano w województwie pomorskim, gdzie na jedną aptekę przypadało 3536 mieszkańców. Najkorzystniejsza sytuacja panowała w województwie lubelskim: 2691 osób na placówkę.
W przeciętnej aptece lub punkcie aptecznym pracowało 2,1 farmaceuty oraz 2,4 technika farmaceutycznego. Najwięcej farmaceutów na jedną placówkę zatrudniały apteki w województwie pomorskim.
Kurcząca się kadra to część szerszego kryzysu w publicznej ochronie zdrowia. Napięcia wokół finansowania było widać choćby wtedy, gdy podwyżki dla lekarzy od lipca i pusta kasa NFZ, stały się jednym z głównych tematów w branży. W efekcie jedna placówka coraz częściej musi udźwignąć tysiące pacjentów.
Zobacz także
Kryzys kadrowy w aptekach. Jedna placówka musi udźwignąć tysiące pacjentów
Sprzedaż internetowa produktów leczniczych nadal miała niewielką skalę. Taką działalność prowadziły 233 apteki i sześć punktów aptecznych, czyli nieco mniej niż rok wcześniej.
W ciągu 2025 roku apteki i punkty apteczne zrealizowały 515,6 mln recept, o 2,3 mln więcej niż rok wcześniej. Średnio na jednego mieszkańca przypadło 13,8 recepty. Najwyższy wskaźnik odnotowano w województwie łódzkim 15,8 recepty na osobę, natomiast najniższy w województwie podkarpackim, gdzie wyniósł 12,5.
Jeszcze większe różnice widoczne są na poziomie powiatów. Najmniej recept w przeliczeniu na mieszkańca realizowano w powiatach otaczających duże miasta, m.in. przemyskim, łomżyńskim i suwalskim, od 3,2 do 3,7 recepty na osobę.
Z kolei najwyższe wskaźniki odnotowano w miastach pełniących funkcję regionalnych centrów usług medycznych. Liderem był Zamość z wynikiem 31,1 recepty na mieszkańca, przed Krosnem (29,6), Chełmem (26,7) i Tarnowem (26,4).
Aptek jest mniej, ale zapotrzebowanie na leki nie słabnie. Pacjenci realizują podobną liczbę recept jak rok wcześniej, jednak za leki płacą coraz więcej.
Jak oceniasz dostępność aptek w swojej okolicy?
0 odpowiedzi






