
Publicyści, politycy i eksperci debatują regularnie o tym co czeka nas za 20-30 lat. Ile to będzie w Polsce seniorów, ile dzieci. Ile będzie potrzeba pielęgniarek, domów opieki no i imigrantów. A co jeśli to wszystko nie ma sensu, bo powinni dyskutować jak będzie wyglądać świat w pełni sprawnych 80 i 90-latków, albo czy powinniśmy używać metod do tworzenia komórek jajowych w laboratorium i sztucznych macic?
Powiedzieć, że świat medycyny pędzi, to nic nie powiedzieć. Nie ma dnia w którym nie dowiadujemy się o nowych rewolucyjnych właściwościach leków z grupy tzw. agonistów receptora GLP-1 czyli popularnego "ozempica".
Najbliższa przyszłość to nie tylko AI, roboty humanoidalne i autonomiczne samochody, ale również i medycyna blokująca procesy starzenia i wydłużająca proces życia w dobrym zdrowiu. Czy jesteśmy gotowi na świat, gdzie ludzie nie tylko nie chcą umrzeć, ale i nie umierają?
Wszechstronne leki na chudnięcie
Kluczowe jest tutaj samo rozróżnienie, że przecież nie chodzi o samo wydłużenie życia, ale o wydłużenie życia w taki sposób, aby maksymalnie długo zachować samodzielność fizyczną i intelektualną.
Wielu z was powie "to tylko dla najbogatszych", tylko że te antyutopijne wizje nigdy się nie sprawdzają. Co dzisiaj jest dostępne wyłącznie dla multimiliarderów?
Metformina, badana pod kątem wydłużania życia, jest lekiem generycznym i kosztuje dzisiaj kilkanaście złotych za miesięczną terapię. Z każdym miesiącem wchodzą nowe leki "na chudnięcie", które nie tylko tanieją, ale i zalecane są przy coraz nowych to terapiach. Ich koszt już teraz sięga 1-2 tysięcy złotych miesięcznie.
O ile pierwotnie adresowano głównie cukrzycę typu 2, tak obecnie używa się bezpośrednio do walki z nadwagą, redukcją ryzyka zawału, udaru, bezdechu sennego czy stłuszczeniowej choroby wątroby. Obecnie bada się również wpływ na chorobę Alzheimera, leczenie uzależnień czy choroby jelit.
Medycyna reprodukcyjna nie zostaje w tyle
To samo dzieje się w medycynie reprodukcyjnej. We wrześniu 2025 roku naukowcy z Oregon Health & Science University po raz pierwszy przekształcili ludzkie komórki skóry w komórki jajowe zdolne do zapłodnienia. Efektywność jest na razie znikoma, ale już ruszył wyścig po licencję na komercjalizację. Jeśli dalsze próby się powiodą, to kobieta bez komórek jajowych będzie mogła urodzić genetycznie własne dziecko.
Wydawać się może, że my dalej analizujemy jak będzie wyglądać świat w 2050 roku, patrząc na realia nie 2026, a gdzieś 2020. Tymczasem świat w ostatnich latach zmienił się gwałtownie, a skokowy wręcz wzrost możliwości AI, tylko ten zmiany przyspiesza.
Nie ma natomiast żadnych powodów, aby sądzić, że leki z branży "longevity" jako pierwsze wyrwą się spod reguły, że leki z czasem stają się coraz tańsze.
Zobacz także
W 2050 możemy więc realnie rozmawiać nie o emerytach przykutych do łóżek, a o seniorach aktywnych fizycznie i zawodowo do 80 i 90-roku życia, o matkach rodzących w wieku 45-50 lat czy wygraniu z chorobami cywilizacyjnymi jak cukrzyca, otyłość, choroby serca czy Alzheimer...
Łatwo jest snuć depresyjne scenariusze, w których to rozsypuje się cała nasza logika funkcjonowania świata, oczywiście w związku z depopulacją.
A co jeśli tak się nie stanie? Czy dzisiaj jesteśmy bliżej świata stałego niedostatku i niedoboru, gdzie 99 proc. ludzi żyje w biedzie? Czy może jednak bliżej nam do leków zamawianych przez internet, wyprodukowanych celem zwalczania męczących nas chorób? Czy leki na cukrzycę nagle znikną?
Świat może nas zaskoczyć
Tak, wiem, wiem. Odwieczne argumenty "papierosy też były kiedyś zdrowe" i tym podobne. Świat jednak nie stoi w miejscu. Leki wbrew internetowym "ekspertom" nie są narzędziem masowej zagłady, a podlegają nie tylko skomplikowanym certyfikacjom, ale i opierają się na dużo bogatszej bazie wiedzy o ludzkim ciele niż kiedyś.
Być może niedługo staniemy przed problemami w stylu "trzeciej dorosłości" i falą rozwodów 80-latków? Może czeka nas nowa fala inwestorów, którzy czerpiąc z wieku doświadczeń zostaną miliarderami w wieku 110 lat?
Przewidywanie przyszłości ma to do siebie, że opiera się na danych, które są przestarzałe już w chwili tworzenia prognoz, bo nie da się być na bieżąco z każdą nową technologią, wyskakującą z pudełka każdego dnia.
Obyśmy więc za 10-15 lat nie znaleźli się w rzeczywistości, gdzie bohatersko zwalczyliśmy problemy dostępności mieszkań i opieki dla seniorów, ale okaże się, że żadna taka grupa społeczna nie zaistniała.
Stąd też nie ma co popadać w przesadną depresję, bo świat już nie raz i nie dwa pokazał, że nic sobie nie robi z zapowiedzi jego końca.






