
Do zimy zostało jeszcze kilka miesięcy, ale część właścicieli domów już zagląda do składów opału. Powód jest prosty. Ceny drewna poszły w górę, a jesienią może być jeszcze drożej. Wiemy, ile trzeba dziś zapłacić za metr drewna i gdzie można znaleźć najtańszy opał.
Jeśli ktoś mieszka w domu i musi sam zadbać o ciepło, sierpień jest dobrym momentem, żeby sprawdzić ile kosztuje węgiel i drewno przed sezonem grzewczym. W nadleśnictwach metr sześcienny drewna można kupić za około 160-280 zł, ale taki rodzaj często wymaga pocięcia i wysuszenia. Gotowy opał z prywatnego składu kosztuje znacznie więcej.
Polacy przygotowują się na sezon zimowy. Ile kosztuje metr drewna opałowego w 2026 roku?
Najtańsze ceny drewna do ogrzewania można znaleźć bezpośrednio w nadleśnictwach. Pod koniec lipca w Nadleśnictwie Supraśl metr sześcienny sosny, świerka lub modrzewia kosztował 178,35 zł brutto. Miękkie drewno liściaste wyceniono na 162,36 zł, a twarde na 207,87 zł. W Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska stawki były wyższe: sosna, świerk, jodła i modrzew kosztowały 246 zł za metr sześcienny, brzoza i olcha 270,60 zł, a buk, dąb, jesion i grab 276,75 zł.
Prywatne składy opału mają zupełnie inne ceny. Za sezonowaną sosnę trzeba zapłacić około 260-300 zł za metr przestrzenny, buk kosztuje 380–450 zł, a grab ponad 400 zł. Najdroższe jest suche drewno liściaste, między innymi buk, dąb, jesion i grab. W części ofert ceny sięgają 550-800 zł za metr przestrzenny. Metr przestrzenny zazwyczaj odpowiada 0,6-0,7 metra sześciennego, bo zawiera wolne przestrzenie np. między polanami.
Zobacz także
Ceny drewna poszły w górę. W jednym miejscu aż o 54 proc.
W Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska metr sześcienny drewna iglastego kosztował wcześniej 159,90 zł. Teraz trzeba zapłacić 246 zł. Oznacza to wzrost o blisko 54 proc. Buk, dąb, jesion i grab podrożały z 246 do 276,75 zł, czyli o około 12,5 proc. Brzoza i olcha kosztują obecnie 270,60 zł wobec 233,70 zł przed rokiem.
Na rynku prywatnym różnice są jeszcze większe. Zimą 2025/2026 w części ofert cena sezonowanego drewna liściastego dochodziła do około 1000 zł za metr przestrzenny. To ważna wskazówka dla osób, które dopiero planują zakup opału. Ceny drewna zależą od regionu, gatunku, wilgotności, sposobu przygotowania oraz transportu. Dlatego przed zakupem warto porównać kilka ofert, zamiast brać pierwszą znalezioną cenę.
Kiedy kupić drewno na opał, żeby nie przepłacić?
Największy popyt na drewno opałowe pojawia się przed sezonem grzewczym. Temperatura spada, ale ceny rosną. Są one zazwyczaj najwyższe od października do lutego. Latem rynek jest spokojniejszy, dlatego zakup zapasu już teraz może ograniczyć ryzyko późniejszej podwyżki. Najkorzystniejsze ceny często pojawiają się na przełomie marca i kwietnia, ale w 2026 roku długa i chłodna zima utrzymała popyt na opał dłużej niż zwykle.
Jest jednak jeden haczyk. Tanie drewno z nadleśnictwa nie zawsze nadaje się od razu do pieca czy kominka. Świeży surowiec zawiera dużo wilgoci i musi być odpowiednio sezonowany. Można powiedzieć, że program chrust plus może się sprawdzić, ale czy na pewno się opłaca? Przy zakupie warto sprawdzić wilgotność, długość polan, sposób rozliczenia oraz koszt transportu. Drewno przeznaczone do spalania powinno być odpowiednio suche, ponieważ mokry opał daje mniej ciepła i sprzyja powstawaniu osadów w przewodzie kominowym.
Czy masz już zapas drewna na nadchodzący sezon grzewczy?
2 odpowiedzi






